Beria – Oprawca bez skazy – recenzja książki Francoise Thom

Człowiek, który utożsamiany był z cierpieniem, zbrodniami, sadyzmem oraz bezgranicznym służalczym oddaniem wobec swojego protektora – Józefa Stalina. Był na szczycie władzy dopóki żył wódz rewolucji, wykonując jego każdy rozkaz. Śmierć Stalina oznaczała także jego śmierć. Mowa o Ławrientiju Berii – oprawcy bez skazy, któremu publikację poświęciła francuska sowietolożka -  Françoise Thom.

„W historii Związku Radzieckiego nie ma okresu równie pasjonującego jak ten, który nastąpił bezpośrednio po śmierci Stalina, i mało jest spraw równie tajemniczych, jak śmierć Ławrientija Berii, aresztowanego 26 czerwca 1953 r., sądzonego i straconego w okolicznościach, które do dziś pozostają niejasne z powodu rozbieżności i sprzeczności świadectw”

Ławrientij Beria odsunięty od władzy po śmierci Stalina wskutek spisku Chruszczowa, Malenkowa i Mołotowa - był dla nich wszystkich ogromnym zagrożeniem - stał się do dziś jedną z najbardziej zagadkowych osób reżimu stalinowskiego. Prawdopodobnie gdyby przeżył, ludzie z głównego kierownictwa partii, którzy go zabili, sami staliby się ofiarami. Dlaczego tak bardzo się go bano w Związku Radzieckim? Czy zasłużył na miano krwawego oprawcy? Czy był w pełni odpowiedzialny za stalinowskie zbrodnie? I wreszcie kim był Ławrientij Beria – tajemniczy i posłużny kat Stalina? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedź w publikacji Françoise Thom.

Francuska pisarka historię Ławrientija Berii rozpoczęła od przybliżenia jego pochodzenia, zgodnie z którym Beria miał pochodzić ze strony ojca – biednego wieśniaka, zaś ze strony matki z głównej linii książąt Dżakeli, co nie zostało potwierdzone ze względu na fakt, że informacja ta pochodziła z ust samego Berii. Jego lata dziecinne są bardzo słabo znane, wiadomo jednak, że uczęszczał do szkoły, o co dbali jego rodzice. Lata młodzieńcze to jeden z najważniejszych okresów  w jego życiu. Przystępując do bolszewików jego życie całkowicie się odmieniło. Rewolucja w Rosji, wojna „Białych” z „Czerwonymi”, a także krwawy terror, ale przede wszystkim służalczość wobec Józefa Stalina i wykonywanie każdej z jego decyzji, pozwoliły mu osiągnąć szczyt kariery. To właśnie ta kwestia opisana przez francuską sowietolożkę jest najbardziej interesującym tematem publikacji.

Autorka ukazuje bowiem cały mechanizm terroru sowieckiego stworzonego przez Berię, który już w sierpniu 1938 roku objął stanowisko pierwszego zastępcy Jeżowa w NKWD. Szef Berii zwany ze względu na okrucieństwo i niski wzrost „krwawym karłem” stał się później ofiarą swojego systemu i zastępcy. Francoise Thom zwraca szczególną uwagę na fakt, że Jeżow próbował wyeliminować z gry i wpływów Berię, co jednak mu się nigdy nie udało. Beria, jak pisze francuska pisarska, na początku nie zwracał na siebie uwagi. Z biegiem czasu został jednak dostrzeżony przez Stalina, który pod koniec lat trzydziestych dokonał czystki w aparacie NKWD. Kozłem ofiarnym stał się Nikołaj Jeżow, skazany na śmierć, a jego miejsce zajął Beria, który w oczach Stalina był nie tylko sprawnym organizatorem, ale potrzebował jak pisze autorka:

„człowieka potrafiącego zrozumieć subtelność dyplomacji, mającego już szerokie kontakty, szczególnie w Turcji i Francji”

tym bardziej, że koniec lat trzydziestych XX wieku upłynął pod znakiem wielu ważnych wydarzeń w Europie, jak: zajęcie Austrii i Czechosłowacji przez Niemcy, a także fakt zbliżającej się wojny. Autorka odnosi się także do zawartego 23 sierpnia 1939 roku paktu sowiecko-niemieckiego, który umożliwił Niemcom atak na Polskę 1 września 1939, zaś Sowietom zajęcie wschodnim ziem polskich po 17 września. Francuska historyczka prezentując powyższy okres w dziejach ZSRR nie zapomniała o kwestii mordu na polskich oficerach w Katyniu i innych miejscach kaźni Polaków. Odnosząc się jednak do tej sprawy Francoise Thom prezentuje zeznania Sergio Berii – syna Ławrientija, który miał twierdzić, że ojciec kategorycznie przeciwstawiał się zamordowaniu polskich oficerów i chciał ich wykorzystać do stworzenia polskiej armii w ZSRR. Jak dzisiaj jednak możemy oceniać te zeznania? Czy są one wiarygodne? Czy może stronnicze? Tą ocenę pozostawiam czytelnikowi.

Francuska historyczka ukazując stworzony przez Berię aparat terroru, który w Rosji Radzieckiej doprowadził do ogromnych czystek, skupiła się również na udziale Berii w polityce zagranicznej, a w szczególności na kwestii siatek szpiegowskich NKWD w Niemczech, sytuacji przed agresją III Rzeszy na Związek Radziecki w 1941 roku, kryzysie władzy po agresji w czerwcu 1941 roku oraz zwrocie w stosunkach z Polską. Z publikacji Francoise Thom wynika wprost, że Ławrientij Beria był informowany, ale także wielokrotnie brał udział w najważniejszych decyzjach, jakie podejmował Józef Stalin. Autorka w swojej pracy odnosi się także do rodzinnego kraju Berii, czyli Gruzji skąd pochodził. Tam Beria nie tylko umieszczał swoich ludzi, chcąc kontrolować sytuację, ale wpływał także na decyzje Stalina, który jemu pozostawił kwestię utrzymania regionu kaukaskiego.

Autorka publikacji porusza również kwestie działalności NKWD podczas II wojny światowej, stosunków Berii z Żydowskim Komitetem Antyfaszystowskim, gruzińskimi emigrantami, rządem polskim i powstaniem warszawskim w 1944 roku oraz własnej wizji powojennych Niemiec. Szczególną uwagę czytelnik powinien zwrócić na rozdział „Stalin atakuję Berię”. Beria będący „prawą ręką” Stalina do czasu zakończenia wojny był niezbędnym elementem prowadzonej przez Stalina gry. Kiedy wojna się zakończyła w 1945 roku i rozpoczęła się „zimna wojna”, zaś w Rosji powrócił czas aresztowań i zsyłek, Józef Stalin coraz mniej ukrywał swoją niechęć do Berii. Stosunki między dwoma Gruzinami /Stalin i Beria pochodzili z Gruzji/, zaczęły się coraz bardziej oziębiać. Autorka rozwijając temat pokazuje nam, że sieć jaką roztoczył w całym Związku Radzieckim Beria pozwoliła mu uniknąć nie tylko śmierci, ale także odsunięcia na bok. Beria miał wszędzie swoich ludzi, wiedział o wszystkim co dzieje się w państwie, stanowiąc realne zagrożenie nie tylko dla Stalina, ale także dla innych członków Biura Politycznego.

Śmierć Stalina w marcu 1953 roku była wydarzeniem dla Berii szczególnym. Otwierała mu bowiem drogę do władzy. Drogę, która zakończyła się dla niego tragicznie. Do dziś wielu historyków zastanawia się czy Stalin został zamordowany z rąk Berii, który chciał przejąć władzę? Na to pytanie prawdopodobnie nie poznamy odpowiedzi, tak samo, jak nigdy nie poznamy prawdy o śmierci samego Ławrientija Berii. Autorka przechodząc do ostatniej części książki – śmierci Berii, rozpoczęła ją od pokazania, jak sowiecki kat próbował zmienić stalinowski system represji. Już po śmierci Stalina, Beria zaczął dokonywać rehabilitacji osób niesłusznie skazanych. Zahamował prześladowania Żydów, uwolnił oskarżonych o spisek lekarzy. Tak rozpoczynała się w Związku Radzieckim destalinizacja. Część członków Biura Politycznego nie popierała jednak wprowadzanych zmian.  Francoise Thom analizując temat śmierci Berii łączy jej przyczynę nie tylko z polityką wewnętrzną, ale także zagraniczną, która nieodzownie wiązała się z reformą imperium. Upadek i proces Berii, gdzie stawiano mu wręcz absurdalne zarzuty, był przykładem na to, że w Rosji nic się nie zmienia, a przede wszystkim, jak znani oficjele w ZSRR na czele z Chruszczowem bali się „Oprawcy bez skazy”.

Biografia Berii to „encyklopedia” wiedzy o stalinowskim systemie terroru stworzonego przez człowieka, przed którym drżał cały Związek Radziecki. Opracowana przez Berię sieć siatek szpiegowskich, denuncjatorów oraz całkowita kontrola nad wszystkimi dziedzinami życia w Rosji, umożliwiły „Oprawcy bez skazy” zdobycie władzy bez ograniczeń. Nawet Stalin, który potrafił jednego dnia zniszczyć człowieka, pod koniec swojego życia zaczął się obawiać Ławrientija Berii, odpowiedzialnego za cierpienia i śmierć niezliczonych ofiar sowieckiego komunizmu, także Polaków, a w szczególności zaś za śmierć polskich oficerów w Katyniu. Beria w pełni zasłużył na miano największego stalinowskiego zbrodniarza, sadystycznego kata, diabolicznej bestii  z niespełnionymi ambicjami. W biografii Berii, francuska sowietolożka Françoise Thom przedstawia postać człowieka, którego Stalin uważał za sowiecki odpowiednik Heinricha Himmlera.

Upadek Związku Sowieckiego i otwarcie archiwów niespodziewanie ukazało jeszcze jeden, paradoksalny wymiar jego wizerunku. Po śmierci Stalina, Beria snuł szeroko zakrojone plany głębokich ustrojowych reform, plany, które bez wątpienia stały się bezpośrednią przyczyną jego upadku.

Françoise Thom jest francuską historyczką i wybitną sowietolożką, wykłada historię nowożytną na Sorbonie. Autorka książek, poświęconych historii Związku Sowieckiego, m.in. „Le Moment Gorbatchev”, „Les Fins du communisme” oraz opracowania wspomnień syna Berii „Beria, mon père: au cœur du pouvoir stalinien”.

Autor: Françoise Thom;
Tytuł: „Beria – Oprawca bez skazy”;
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka;
Miejsce  i rok wydania: Warszawa 2016;
Liczba stron: 999;
Cena: 99 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam! Rewelacyjna publikacja!!!