„Balck zapisał się w historii jako jeden z najlepszych dowódców wojsk pancernych podczas stoczonych kilka lat wcześniej bitew nad rzeką Czir – serii desperackich starć na mroźnych stepach południowej Rosji podczas katastrofalnej kampanii stalingradzkiej…”
Hermann Balck mimo że brał udział m.in. w kampanii we Francji, Grecji, Włoszech i Związku Radzieckim, gdzie odnosił sukcesy jako dowódca wojsk pancernych, po wojnie w porównaniu do innych dowodców Wehrmachtu, jak m.in. Erich von Manstein, usunął się w cień i został zapomniany. Dzięki książce australijskiego historyka Stephana Robinsona „Niemiecki generał wojsk pancernych. Pamiętnik Hermanna Balcka” odkrywamy na nowo postać Balcka, jego dokonania podczas II wojny światowej, strategię oraz zwycięstwa, jakie odnosił na wielu frontach Europy.

Balck w swojej karierze walczył w kampanii francuskiej, greckiej i przede wszystkim w Związku Radzieckim, w ramach operacji Barbarossa, m.in. w starciach o Kijów w 1943 roku, Tarnopol i Kowel w 1944 roku oraz w oblężeniu Budapesztu w 1945 roku. Wsławił się także w walkach nad rzeką Czir w ramach operacji odblokowania 6. Armii niemieckiej pod Stalingradem, która ostatecznie zamknięta w kotle skapitulowała w lutym 1943 roku.
W publikacji poznajemy karierę wojskową Balcka, jego udział w I wojnie światowej w walkach na froncie zachodnim, wschodnim, włoskim i bałkańskim, kolejne lata w wojsku mimi ograniczeń traktaktu wersalskiego, co już świadczyło o tym, że należał do grona wybitnych oficerów młodego pokolenia. Balck udowodnil to podczas kampanii francuskiej w 1940 roku, za co otrzymał okucia do Krzyży Żelaznych I oraz II klasy, a także Krzyż Rycerski i Odznakę za Walkę Pancerną. To właśnie Balck wykorzystywał we Francji wyposażenie czołgów w radiostacje, co umożliwiało mu dowodzenia na froncie, nie zaś – jak wspominał Balck – w przypadku dowódców francuskich, którzy nadal wydawali rozkazy ze schronów za pośrednictwem telefonów polowych, tracąc przy tym bezpośredni kontakt z żołnierzami na polu walki.

Oficer, na którego nie działały sentymenty
„Balck zawsze zachowywał pewien dystans wobec swoich żołnierzy i nigdy nie pozwalał, by sentymenty wpływały na trudne decyzje”
„31 grudnia Balck złożył raport Hitlerowi i prosił go, by nie powolił wojskom walczącym w Związku Radzieckim się wycofać, ponieważ panujące tam trudne warunki pogodowe uniemożliwiały prowadzenie operacji na wielką skalę”
„Dyktator zgodził się z tą opinią i zakazał wycofywania się, co uratowało Wehrmacht podczas rosyjskiej zimy. Niemcy trwali na pozycjach, ponieważ wedle oceny Balcka nie mieli innego wyboru. Biorąc pod uwagę warunki panujące zimą w Rosji, odwrót zakończyłby się iście napoleońską katastrofą…”
Balck w kampaniach we Francji /gdzie dowodził strażą przednią 1. Dywizji Pancernej/, i Grecji /dowodził tam 3. Pułkiem Pancernym/ dał się poznać jako skuteczny dowódca wojsk pancernych, potrafiący przełamać pozycje przeciwnika mimo jego przewagi. Balck dowodząc 1. Pułkiem Strzelców we Francji dokonał decydującego przełamania pod Sedanem, co umożliwiło generałowi Heinzowi Guderianowi uderzyć w stronę kanału La Manche i otoczyć Brytyjski Korpus Ekspedycyjny. To właśnie Hermann Balck opracował nowy sposób współdziałania czołgów i piechoty, czyli tzw. Kampfgruppen, które zastosował w Grecji w kwietniu 1941 roku. Dowodząc tam 3. Pułkiem Pancernym odniósł zwycięstwa nad wojskami australijskimi i nowozelandzkimi broniących przełęczy w pobliżu Olimpu, Platamonas, przełamując pozycje aliantów, dzięki czemu ruszył dalej w kierunku stolicy Grecji – Aten.
„Popularny mit głosi, że to Rommel przeprawił niemieckie wojska przez Mozę pod Sedanem, dowodził atakiem na Linię Maginota i rozbił powolnych Francuzów (…) W rzeczywistości mało co z tego jest prawdą. Osobą, dzięki której Niemcy przekroczyli Mozę koło Sedanu, był Balck”.
To doświadczenie /dowództwo nad 3. Pułkiem Pancernym, 11. Dywizją Pancerną od 16 maja 1942 roku, Inspektor Wojsk Szybkich w Naczelnym Dowództwie Wojsk Lądowych/ Balck wykorzystał w Rosji, gdzie w starciu nad rzeką Czir odniósł kilka spektakularnych zwycięstw, zyskując sobie uznanie zarówno wśród niemieckich, jak i rosyjskich dowodców. W Rosji Balck w listopadzie 1942 roku został wraz z 11. Dywizją Pancerną podporządkowy Grupie Armii Don i XXXXVIII Korpusowi Pancernemu, który przygotowywany był do operacji „Wintergewitter” („Zimowy Sztorm”). Była to dramatyczna próba uratowania okrążonej pod Stalingradem 6. Armii niemieckiej generała Paulusa, która znalazła się w pułapce po radzieckiej kontrofensywie.

Balck dowodząc 11. Dywizją Pancerną rozbił pod Sowchozem oddziały należące do Korpusu Pancernego generała Wasilija Butkowa, zatrzymał 5. Korpus Zmechanizowany generała Wołkowa w rejonie Niżniaji Kalinowski, a także walczył w rejonie Rostowa nad Donem. Warto wspomnieć, że dowództwo Wehrmachtu za sprawne dowodzenie 11. Dywizją Pancerną nad Czirem odznaczyło Balcka Krzyżem Rycerskim z Liścmi Dębu, zaś 4 marca 1943 roku Naczelne Dowództwo Wehrmachtu odznaczyło go Krzyżem Rycerskim z Mieczami.
Zmierzch bogów
Hermann Balck – jak pisze autor książki australijski historyk Stephen Robinson – osiągnął sukcesy taktyczne, ale nie strategiczne, które przyczyniłyby się do osiągnęcia przez Wehrmacht założonych celów związanych z operacją „Wintergewitter”. Kolejno Balck dowodził Dywizją Grossdeutschland, zaś we wrześniu 1943 roku objął dowództwo nad XIV Korpusem Pancernym, z którym walczył we Włoszech pod Salerno. Następnie po awansie 12 listopada 1943 roku na generała wojsk pancernych Hermann Balck ponownie trafił na front wschodni. Tam brał udział w walkach w rejonie Żytomierza, Kijowa, w Galicji oraz pod Sandomierzem. Rok później, we wrześniu 1944 roku trafił do Francji, gdzie objął dowództwo Grupy Armii G, z którą – jak pisze autor – skutecznie opóźniał działania wojsk alianckich w rejonie Metzu, Strasburga i Belfortu, dając czas Niemcom na przygotowanie ofensywy zimowej a Ardenach w grudniu 1944 roku.

Ostatecznie Balck zakończył wojnę ponownie na froncie wschodim. Obejmując dowództwo nad 6. Armią miał znieść oblężenie Budapesztu. Przewaga Armii Czerwonej zmusiła go jednak do odwrotu, a nie chcąc wpaść w ręce Rosjan, zdecydował się skierować swoje wojska do Austrii i tam poddać przed amerykańską 80. Dywizją Piechoty.
Po zakończeniu wojny i wypuszczeniu z niewoli w 1947 roku Balck w 1948 roku został skazany przez sąd cywilny w Stuttgarcie na 3 lata więzienia za wydanie rozkazu rozstrzelania niemieckiego pułkownika. Po 18 miesiącach wypuszczony na wolność Balck nie mógł cieszyć się jednak spokojem. Władze francuskie zaocznie skazały go na 20 lat za zbrodnie wojenną, jaką było zniszczenie w listopadzie 1944 roku miejscowości Gerardmer. Autor w książce wskazuje jednak, że Balck nie miał czystych rąk:
„Mimo że Balck doskonalił sztukę dowodzenia wojskami pancernymi, pod koniec wojny nie miał czystych rąk – choć nie przedstawiono dotąd dowodów świadczących o jego udziale w Holocauście czy zbrodniach na ludności cywilnej …”
„…Nie negował zbrodni nazistów, lecz ani razu nie przyznał, że jego służba przyczyniła się do cierpienia mieszkańców okupowanych państw”.
Hermann Balck o czym pisze w zakończeniu australijski historyk nie szukał rozgłosu. Dopiero po trzydziestu latach zdecydował się zostać konsultantem ds. wojsk panernych armii Stanów Zjednoczonych, a jego wspomnienia wojenne ukazały się dopiero w 1981 roku. W nich – na co wskazuje autor – Balck nie tylko dostrzegał niedoskonałości Wehrmachtu, ale również postrzegał negatywnie przywództwo Hitlera, pozostając jednak do końca wierny reżimowi nazistowskiemu.
Zapomniany dowódca pancerny
Balck zapisał się w historii jako wybitny dowódca wojsk pancernych w trakcie bitew nad rzeką Czir – serii desperackich starć na mroźnych stepach południowej Rosji podczas katastrofalnej kampanii stalingradzkiej. Dzięki tym sukcesom zasłużenie zyskał w Wehrmachcie reputację dowódcy zdolnego poprowadzić jednostki pierwszej linii i odnoszącego zwycięstwa w walce z przeważającymi siłami wroga. Mimo spektakularnej kariery wojskowej, po zakończeniu wojny Balck pozostawał mało znaną postacią. W przeciwieństwie do Erwina Rommla, Heinza Guderiana czy Ericha von Mansteina, którzy do dziś są postrzegani jako legendarni niemieccy dowódcy, Hermann Balck w znacznej mierze popadł w zapomnienie.
Książka opisuje szlak bojowy Hermanna Balcka z czasów II wojny światowej od walk we Francji po Stalingrad. Narracja historyczna przeplatana jest wyimkami ze wspomnień generała. Przedstawia świetnego dowódcę, który potrafił w taktyce wykorzystać szybkość oraz zaskoczenie i z pasją przewodził żołnierzom.
Publikacja australijskiego historyka przedstawia krytyczny okres w życiu Hermanna Balcka od chwili, gdy pożegnał się z piechotą i po raz pierwszy objął dowodzenie jednostką pancerną. Obrazuje jego przemianę w niezwykle utalentowanego taktyka, który mimo że zdawał sobie sprawę z powolnej klęski, jaka czeka jego ojczyznę, ochoczo walczył za totalitarną III Rzeszę.
Stephen Robinson – australijski historyk, autor książek na temat II wojny światowej i strategii wojskowych. Jest też oficerem rezerwy w Armii Australijskiej i był instruktorem w Royal Military College.
Tytuł: „Niemiecki generał wojsk pancernych. Pamiętnik Hermanna Balcka”;
Autor: Stephen Robinson;
Liczba stron: 384;
Wydawca: Wydawnictwo RM;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2025;
Cena: 54,99 zł.
Książkę można zakupić w Wydawnictwie RM

