Zakłady przemysłowe. Dawniej dominowały w krajobrazie Bytomia, a dzisiaj pozostały po nich wspomnienia

Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy i obiekty zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił w piątek 24 kwietnia podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Huta Julia w Bobrku, fot. Dorota Sanecka

– Huty, elektrownie, siedem kopalń, a także dziesiątki innych zakładów przemysłowych i produkcyjnych były podstawą bytomskiej gospodarki po II wojnie światowej. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku w Bytomiu działało ponad 100 zakładów, zatrudniających około 62 tys. osób. Miasto należało wówczas do grona najważniejszych ośrodków przemysłowych w Polsce, gdzie wytwarzano blisko 2% PKB polskiej gospodarki – mówi bytomski historyk Tomasz Sanecki. – Zmiany gospodarcze na przełomie XX i XXI wieku doprowadziły do likwidacji wielu zakładów przemysłowych i produkcyjnych. Część z nich została bezpowrotnie zlikwidowana i pozostały po nich tylko zdjęcia oraz dokumenty, dzięki którym można odtworzyć ich dzieje. Niektóre miały jednak więcej szczęścia i dzisiaj mają szansę na drugie życie – dodaje Tomasz Sanecki.

Podczas piątkowej prelekcji w Hotelu przy Skarpie w Rozbarku Tomasz Sanecki omówił historię m.in. dwóch bytomskich elektrowni, w tym polskiego giganta lat pięćdziesiątych XX wieku, czyli Elektrowni „Miechowice”, nazwanej później na część Stanisława Drzymały, górnośląskiego działacza komunistycznego, współorganizatora Rad Robotniczych i Żołnierskich. W trakcie wykładu nie zabrakło również ciekawostek na tematy huty „Bobrek” i „Zygmunt”, karbidowni w Bobrku, browaru przy ul. Wrocławskiej, Warsztatów Naprawczych Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Rozbarku, biologicznej oczyszczali ścieków wraz ze spalarnią oraz innych zakładów przemysłowych w Rozbarku.

Kraftwerk Oberschlesien, Elektrownia Szombierki, dot. Dorota Sanecka

Śląska Katedra Industrialu

Jedną z najbardziej znanych i monumentalnych budowli Zillmannów, nie tylko w Bytomiu, ale również na Śląsku, jest Elektrociepłownia Szombierki. Jej początki sięgają jeszcze czasów przed wybuchem I wojny światowej, kiedy to Hrabiowskie Zakłady Schaffgotschów podjęły decyzję o budowie Kraftwerk Bobrek (Elektrowni Bobrek), zlecając projekt architektoniczny Emilowi i Georgowi Zillmannom. Pierwsze rysunki powstały już w 1917 roku, a wybudowany obiekt został uruchomiony 29 listopada 1920 roku. O wielkości elektrowni niech świadczy nie tylko fakt, że na jej terenie znajdowało się kilkadziesiąt budynków, z czego największym spośród pomieszczeń obiektu była dawna hala maszynowni (o powierzchni prawie 2800 mkw. i kubaturze ponad 52000 mszesc.), ale również to, że dostarczała prąd do kopalń, hut i zakładów przemysłowych w Bytomiu i w sąsiednich miastach.

Poprzemysłowe perły w Rozbarku

Innymi charakterystycznymi dla zabudowy Zillmannów obiektami są budynki „Heinitzgrube”, późniejszej KWK „Rozbark”, czyli cechownia oraz maszynownia szybu „Bończyk”. Maszynownię wzniesiono już w 1907 roku, a wyróżniają ją wysokie, zwieńczone ostrołukiem neogotyckie okna. Z kolei w cechowni, która powstała w 1911 roku, możemy zobaczyć piękny oryginalny wystrój, m.in. płytki z białej glazurowanej cegły. To właśnie w jej wnętrzach Kazimierz Kutz kręcił jedną ze scen filmu „Sól ziemi czarnej”. Obydwa obiekty służą dzisiaj mieszkańcom i zostały zaadaptowane na działalność kulturalną i sportowo-rekreacyjną – w dawnej cechowni KWK „Rozbark” działa Teatr Tańca i Ruchu „Rozbark”, zaś budynek maszynowni „Bończyk” jest dziś częścią Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych, a mieści się w nim siłownia.

Kolejnym bytomskim obiektem architektury przemysłowej zaprojektowanym przez sławnych Zillmannów, który poznaliśmy podczas prelekcji były zakłady Deutsch-Bleischarley-Grube. To była ostatnia na terenie Górnego Śląska realizacja zabudowy przemysłowej przez tych architektów. O tym, że budynki zakładu są ich autorstwa, świadczą zachowane w Archiwum Urzędu Miejskiego w Bytomiu materiały, na których możemy zobaczyć m.in. szkic cechowni wykonany w pracowni w Charlottenburgu, datowany na 25 kwietnia 1925 roku, budynek „Aufbereitungsanlage” (budynek instalacji do obróbki) z 10 maja 1925 roku, budynek laboratorium, którego szkic datowany jest na 6 marca 1928 roku, a także gmach zarządu, wymieniany w dokumencie opisującym nowe budynki powstającego zakładu z 23 grudnia 1926 roku.

Karbidwerk „Bobrek”

Do wielkich zakładów, jakie powstały lub zostały rozbudowane w Bytomiu zaliczyć warto również powstałą w latach 1926 – 1928 nieistniejącą już Karbidownie w Bobrku, która była kolejnym obiektem przemysłowym należącym do majętnej rodziny Schaffgotschów na Śląsku. Jej budowa była możliwa ze względu na bardzo duże nadwyżki energii elektrycznej z Elektrowni Szombierki, bowiem zainstalowane w karbidowni piece elektryczne miały wówczas moc 20MW.

Budowę Karbidowni rozpoczęto w 1926 roku przy obecnej linii kolejowej nr 132 łączącej Bytom z Wrocławiem, a jej inicjatorem była rodzina Schaffgotschów posiadająca w Bytomiu takie zakłady przemysłowe jak Elektrownię Szombierki, kopalnię „Grafin Johanna” czyli KWK „Bobrek” czy kopalnię „Hohenzollern”, późniejszą KWK „Szombierki”.

Przez dwa lata od 1926 do 1928 roku wzniesiono między innymi zespół budynków: dyrekcji i biura technicznego nowego zakładu przemysłowego, fabryki bębnów, ale również surowcownię, piecownię, odsiewnię i magazyn karbidu, wieżę elewatora, rozdzielnię elektryczną, kuźnie oraz 120 metrowy komin, najwyższy wówczas obiekt przemysłowy w Bytomiu a projektantem głównym całego kompleksu Karbidowni w Bobrku był inżynier Paul Helmin.

Galeria zdjęć: Dorota Sanecka oraz Archiwum Urzędu Miejskiego w Bytomiu/Hubert Klimek

Jedna z pierwszych biologicznych oczyszczalni ścieków w Europie

Przełom XIX i XX wieku dla Bytomia był okresem rozwoju przemysłowego i zmian w infrastrukturze miejskiej. Powstawały w nim wytworne kamienice, wielkie gmachy publiczne, zakłady przemysłowe, a miasto stało się wręcz pionierem w Europie pod względem wprowadzania najnowocześniejszych urządzeń służącym zarówno bytomskiemu przemysłowi, jak również mieszkańcom miasta. Niewątpliwie takim przykładem była budowa jednej z pierwszych w Europie, biologicznych oczyszczalni ścieków, będącej obiektem wzorcowym dla tego typu inwestycji na naszym kontynencie.

Początek XX wieku w Bytomiu to okres budowy rozwiniętego systemu kanalizacji, którego autorem był inżynier Hugo Mairich z Gotha, dzięki któremu już w latach dwudziestych XX wieku w całym mieście używane były wyłącznie ustępy spłukiwane wodą. Wraz z budową sieci miejskiej kanalizacji, przy ówczesnej ulicy Zabrzańskiej i Łagiewnickiej rozpoczęto w październiku 1902 roku budowę opartej na najnowocześniejszych rozwiązaniach technicznych oczyszczalni ścieków w Europie.

Projekt oczyszczalni ścieków zlokalizowanej na rzece Bytomce został opracowany przez doświadczonego architekta Maxa Rosenquista, który zaprojektował podobne systemy między innymi w Gliwicach, Katowicach czy Nysie, z kolei architektoniczny kształt głównym budynkom, czyli spalarni śmieci i maszynowi nadał miejski radca budowlany w Bytomiu Carl Brugger. Po trzech latach budowy, w październiku 1905 roku oczyszczalnia wraz ze spalarnią, w której znajdowały się dwie komory do spalania, stacja transformatorowa, a także pomieszczenia gospodarcze, zostały oddane do użytku.

Prelekcja „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” realizowana jest w ramach projektu „Dziedzictwo poprzemysłowe Bytomia jako cenny zasób kulturowy, ekonomiczny i architektoniczny miasta”. Zadanie to zostało dofinansowane jako inicjatywa oddolna w ramach projektu „Zielony Kwartał KWK Rozbark – Edukacja Zielona Transformacja”.

Kolejny wykład „Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku” odbędzie się również w Hotelu przy Skarpie już w czwartek 30 kwietnia o 17:00. Wstęp wolny!

Podczas kolejnej prelekcji „Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”, bytomski historyk Tomasz Sanecki opowie nie tylko o jednej z najstarszych i najważniejszych bytomskich kopalń węgla kamiennego „Rozbark”, granicy, która przebiega między Rozbarkiem a Środmieściem, ale również zabytkowych budynkach i kamienicach przy ul. Witczaka, Korfantego, Sokoła i Matejki oraz jedynym w Bytomiu pozostałym szybie po dawnych górnictwie rud cynku i ołowiu.

Przewijanie do góry