
Najbogatsze śląskie rody: Schaffgotschowie, Tiele-Wincklerowie oraz Henckel von Donnersmarckowie swoje wielkie majątki zawdzięczały górnośląskiemu przemysłowi. Jego ważną częścią były bytomskie kopalnie: „Grafin Johanna”, „Beuthengrube”, „Hohenzollerngrube”, Preussengrube” oraz „Karsten-Zentrum”. Ich historię powstania, zakres działalności oraz wpływ na bytomski przemysł przedstawił historyk Tomasz Sanecki podczas piątkowego 20 lutego wykładu „Fortuna zrodzona z węgla. Historia bytomskich kopalń należących do śląskich rodów”, który odbył się w Hotelu przy Skarpie w Bytomiu-Rozbarku.












Kolejny, już trzeci wykład w ramach projektu „Dziedzictwo Poprzemysłowe Bytomia – Kopalnie i Zakłady Górnicze”, był okazją do poznania największych i najważniejszych pięciu bytomskich kopalń węgla kamiennego, którego odegrały kluczową rolę w kształtowaniu górnośląskiego przemysłu. Bytomski historyk Tomasz Sanecki przedstawił kolejno dzieje następujących kopalń: „Grafin Johanna” czyli KWK „Bobrek”, „Karsten-Zentrum”, czyli późniejszej KWK „Centrum” i „Dymitrow”, a także „Preussengrube” – KWK Miechowice, „Beuthengrube” czyli KWK „Bytom” oraz „Hohenzollerngrube”, czyli KWK „Szombierki”.
– Bytom zawdzięczał ogromny rozwój na przełomie XIX i XX wieku powstaniu wielkiego przemysłu, którego ważną częścią były kopalnie węgla kamiennego – mówił podczas prelekcji Tomasz Sanecki. – Bytomskie kopalnie w XX wieku należały do najbardziej nowoczesnych na Śląsku, co przedkładało się na wydobycie węgla kamiennego, ale również na rozwój potężnych fortun, jakie na przemyśle zbudowali Schaffgotschowie, Tiele-Wincklerowie oraz Henckel von Donnersmarckowie – podkreślał Tomasz Sanecki.
Łącznie wydobywały kilkanaście milionów ton węgla kamiennego rocznie
Kopalnie „Grafin Johanna”, „Preussengrube”, „Beuthengrube”, „Hohenzollerngrube” oraz „Karsten-Zentrum” rocznie wydobywały nawet kilkanaście milionów ton „czarnego złota”. Ich działalność miała ogromny wpływ na funkcjonowanie Bytomia, który w XX wieku stał się jednym z najważniejszych miast przemysłowych zarówno, gdy miasto leżało w granicach Niemiec, a także po 1945 roku, gdy Śląsk został włączony do Polski.
Podczas piątkowego wykładu Tomasz Sanecki przedstawił losy pięciu bytomskich kopalń. Wśród nich była również najmłodsza bytomska kopalnia węgla kamiennego, której historia rozpoczęła się w okresie międzywojennym, a dokładnie po podziale Górnego Śląska w 1922 roku między odrodzoną Polskę a Niemcy. Ta jedna z najwydajniejszych kopalń w Bytomiu i na Górnym Śląsku została założona przez Henckel von Donnersmarcka z linii bytomsko-siemianowickiej w 1923 roku. Do Donnersmarcków należała również inna bytomska kopalnia – „Vereinigte Karsten-Zentrum” /powojenna KWK „Centrum” i „Dymitrow”/. Założona w 1872 roku na zrębach kopalni galmanu „Teresa” „Karsten-Zentrum” nadzorowana była przez Śląską Spółkę Akcyjną do Budowy Kopalń i Hut Cynku, którą w 1853 roku założył hrabia Guido Henckel von Donnersmarck.
Kolejnym zakładem górniczym, który zaprezentował bytomski historyk była „Preussengrube”, czyli późniejsza KWK „Miechowice”, która z kolei należała do innego znanego śląskiego rodu – Tiele-Wincklerów. To po niej pozostała dzisiaj największa tajemnica Bytomia związana z dawnymi kopalniami, a związana z szybem „Południowym”. Podczas prelekcji uczestnicy spotkania zapoznali się także z dziejami dwóch kopalń należących do rodu Schaffgotschów: „Gräfin Johanna”, czyli KWK „Bobrek”, która zakończyła fedrowanie węgla 30 grudnia 2025 roku oraz „Hohenzollerngrube” /KWK „Szombierki”/.
Warto wspomnieć, że nieczynna już od wielu lat KWK „Szobmierki” należała do jednego z najbogatszych przemysłowców na Śląsku – Karola Goduli i jego spadkobierczyni Joanny Gryzik. Nabywając w 1826 roku Orzegów i Szombierki Karol Godula zgłosił na tym obszarze w latach 1838-1848 odkrycie aż sześciu złóż węgla kamiennego, a jego spadkobierczyni wraz ze swoim małżonkiem Hansem Ulrykiem Schaffgotschem obracając posiadanym majątkiem, budowała nowe zakłady przemysłowe.
Jednym z nich była właśnie kopalnia w Szombierkach, której charakterystycznym obiektem jest szyb „Krystyna”. Była to wówczas pierwsza na Górnym Śląsku wieża basztowa z elektrycznymi maszynami wyciągowymi, umieszczonymi na głowicy. Jej modernistyczna elewacja, wyłożona czerwonym klinkierem, wyglądem przypomina górniczy młot. Wyciągowa wieża szybu Krystyna mająca 57 metrów wysokości powstała w 1929 roku, zastępując starą wieżę szybu Kaiser Wilhelm.
Prelekcja „Fortuna zrodzona z węgla. Historia bytomskich kopalń należących do śląskich rodów” to trzeci z wykładów z cyklu „Dziedzictwo Poprzemysłowe Bytomia – Kopalnie i Zakłady Górnicze”. Zadanie to zostało dofinansowane jako inicjatywa oddolna w ramach projektu „Zielony Kwartał KWK Rozbark – Edukacja Zielona Transformacja”.
Kolejna prelekcja „Bytom nie tylko stał węglem. Historia bytomskich kopalń rud cynku i ołowiu” odbędzie się ponownie w Hotelu przy Skarpie w Bytomiu-Rozbarku 6 marca 2026 roku o godz. 17:00. Wstęp wolny!
#FunduszeUE, #FunduszeEuropejskie
Zdjęcia: Dorota Sanecka oraz Archiwum Urzędu Miejskiego w Bytomiu – Hubert Klimek
