Zamek w Mirowie – perła Jury, która czeka na odbudowę

Warownia w Mirowie, leżącym w województwie śląskim, niedaleko Myszkowa i Zawiercia, powstała najprawdopodobniej na miejscu drewniano-ziemnego grodu w czasach Kazimierz Wielkiego. Pod koniec XIV wieku zamek w Mirowie stał się lennem piastowskich księcia Władysława Opolczyka, nadanym mu przez króla Ludwika Węgierskiego. Po śmierci Ludwika, Opolczyk stanął w opozycji wobec króla Władysława Jagiełły i popierał w sporze z Polakami Zakon Krzyżacki. Posunął się nawet do tego, że namawiał Krzyżaków, Węgrów i Czechów do rozbioru Korony Polskiej.

W XV wieku warownia w Mirowie stała się własnością rodziny Myszkowskich. Wówczas przeszła szereg zmian architektonicznych, jednak z biegiem lat przestała pełnić swoją funkcję-strażnicy i zaczęła podupadać. W 1587 roku w okresie walki o koronę polską między arcyksięciem Maksymilianem Habsburgiem oraz Zygmuntem III Wazą, austriacki arcyksiążę zajął warownię. W 1597 roku Zygmunt Myszkowki kupił tytuł margrabiów od księcia Mantui Wincentego I Gonzagi, którego jego brata Piotra adoptował do rodu Gonzagów. Odtąd ród Myszkowskich tytułował się jako Gonzaga Myszkowscy de Mirów. Był to jedyny taki tytuł w Rzeczpospolitej Obojga Narodów i ściśle związany z zamkiem w Mirowie. Nawet po tym, jak zamek przeszedł w obce ręce, Myszkowscy tytułowali się „Margrabiami na Mirowie”.

W XVII wieku po rodzie Myszkowskich, zamek przejęli Korycińscy i Męcińscy. W okresie potopu szwedzkiego w 1657 roku warownia w Mirowie została poważnie uszkodzona i nigdy nie została już całkowicie odbudowana. Pod koniec XVIII wieku nastąpił zmierzch zamku, który został opuszczony i popadał w ruinę. Zdewastowany zamek został przejęty na początku XXI wieku przez rodzinę Laseckich, którzy kupili również i odbudowali zamek w pobliskich Bobolicach. Dzięki uzyskanym zgodom przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach zamek w Mirowie powoli wraca do życia i jest odbudowywany.