Tam kiedyś była Rzeczpospolita – recenzja książki

Rozległe tereny Ukrainy, która dzisiaj jest niepodległym i jednym z największych krajów w Europie, należały jeszcze w połowie XVII wieku do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jej ziemie znalazły się w granicach Królestwa Polskiego na mocy Unii Lubelskiej w 1569 roku. Aż do 1667 roku, kiedy zawarty został rozejm w Andruszowie, gdzie Polska i Rosja dokonały podziału Ukrainy, na jej terenach dochodziło do najważniejszych wydarzeń w dziejach Rzeczypospolitej. To tam rozgrywały się wielkie bitwy polskie, tureckie, tatarskie, kozackie czy mołdawskie, które niejednokrotnie decydowały o losach naszego państwa.

Rozwijała się tam również kultura, miasta, budowano wspaniałe zamki i pałace, a pochodzące stamtąd rody, odgrywały istotną rolę w polskim życiu politycznym. Jaka więc była Ukraina w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów? Czym się charakteryzowała? Czy coś pozostało z wpływów polskich, a także dlaczego w połowie XVII wieku na Ukrainie doszło do największego w dziejach Rzeczypospolitej powstania, które nie tylko przerodziło się w wojnę domową, ale przyczyniło się do późniejszego upadku naszego kraju? Wszystkie te tematy poruszył w swojej najnowszej publikacji „Tam kiedyś była Rzeczpospolita – Ziemie Ukrainne” wyśmienity polski historyk, autor między innymi: biografii króla Stefana Batorego, Zygmunta Starego i Bony Sforzy, a także Stanisława Żółkiewskiego, specjalista z dziejów Polski szlacheckiej – Jerzy Besala.

Książka Besali przybliża więc nie tylko dzieje, miejsca, rody i postacie ziem ukrainnych z okresu Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale autor odwołuje się również do trudnych wątków związanych z II wojną światową, wyniszczających powstań i wojen w XVII wieku, które najpierw zrujnowały Ukrainę, a następnie doprowadziły do jej trwałego podziału na część rosyjską i polską. Autor książki prezentując jej dzieje nie ujął jednak w całości problematyki ziem wchodzących w skład Ukrainy, lecz podzieliły je regionami, opisując w nich dzieje, ludzi i najważniejsze miejsca związane z nimi.

Wśród opisanych przez autora regionów są: Ruś Czerwona, Bełszczyzna, Wołyń, Podole, Bracławszczyzna, Kijowszczyzna, ale także Czernichowszczyzna, Siewierszczyzna i księstwo wierchowskie. Każdy z opisanych obszarów miał swoją historię, ludzi i miejsca, które szczególnie wyróżniły się w dziejach opisywanego regionu. Polski historyk przybliża czytelnikowi między innymi w jaki sposób ziemie Ukrainy weszły w skład Polski, ukazując wieloletnie, a nawet wielowiekowe walki o te ziemie. Rozpoczęli je już polscy Piastowie - Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, którzy starali się o przyłączenie do Polski Rusi Czerwonej, co udało się ostatecznie w 1350 roku, kiedy król węgierski Ludwik Andegaweński oddał ją Kazimierzowi Wielkiemu.

Każda z opisanych części Ukrainy miała również swoje wybitne postacie. Polski historyk wśród najbardziej znanych wymienia: Mikołaja Reja, Jerzego Wołodyjowskiego – opisanego na kartach powieści Henryka Sienkiewicza, Mikołaja Sieniawskiego – hetmana wielkiego koronnego, rody Wiśniowieckich, Zbaraskich, Tarnowskich, Sanguszków, Ostrogskich oraz wiele innych znamienitych postaci i rodów w dziejach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na uwagę zasługują także opisy wspaniałych miejsc, a zwłaszcza miast na Ukrainie. Besala wyjaśnia między innymi: dlaczego Ruś Czerwoną nazywano krainą „mlekiem i miodem płynącą”, kto był założycielem miast, kościołów i wsi na Ukrainie, a także dlaczego Wołyniem zachwycali się etnografowie, jaką rolę odegrało Podole w polskiej polityce związanej ekspansją w stronę Morza Czarnego oraz jak dalekie kresy Kijowszczyzny stały się matecznikiem Kozaczyzny?

Publikacja Jerzego Besali to nie tylko pasjonująca książka o dziejach, miejscach i ludziach związanych z Ukrainą, ale także dogłębna analiza kwestii rozejścia się dróg Ukrainy i Rzeczypospolitej. Polski historyk za cezurę tego okresu bierze początek rewolucji, jaką Chmielnicki w 1648 roku rozpoczął na Siczy. Już wówczas, jak zaznacza Besala, Bohdan Chmielnicki zapowiedział czystki etniczne na Ukrainie, a dotyczące masowych morderstw na Polakach, którzy również nie próżnowali podczas prób tłumienia powstania. Co ważne, autor zwraca uwagę, że powstanie Chmielnickiego to nie tylko początek rozerwania więzi ukraińsko-polskich, ale także ponad wiekowy podział Ukrainy między Polskę a Rosję. W wyniku rozbiorów Rzeczypospolitej Polskiej w XVIII wieku, Ukraina znalazła się w granicach Rosji i Austrii, która znakomicie rozgrywała konflikty między Polakami a Ukraińcami.

Besala podsumowując swoją pracę zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt, a mianowicie, że polsko-ukraińskie spory, konflikty i waśnie ponownie dały o sobie znać w XX wieku, a zwłaszcza w okresie II wojny światowej. Pomimo upływu kilkudziesięciu lat wciąż jednak ożywają spory polsko-ukraińskie, które tak zaważyły na naszej wspólnej historii. W czasach kiedy Ukraina targana wewnętrznymi konfliktami, zagrożona ze wschodu przez Rosję /zajęcie Krymu/ nie może postrzegać jednak Polaków, jako wrogów czekających tylko na swoje dawne Kresy Wschodnie, lecz jako partnera do wspólnej polityki europejskiej. Problem ten podjęty przez polskiego historyka wciąż nie został rozwiązany i dopóki będą istniały między naszymi narodami niewyjaśnione sprawy i zadawnione urazy, nie uda nam się dojść do porozumienia.

Autor: Jerzy Besala;
Tytuł: „Tam kiedyś była Rzeczpospolita – Ziemie Ukrainne”;
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Poznań 2016;
Liczba stron: 478;
Cena: 52,50 zł;
Więcej tutaj

Świetna publikacja. Wyjątkowo polecam!!!