Tajny zamek Książ – recenzja książki Bartosza Rdułtowskiego

Zamek Książ to jeden z najbardziej tajemniczych obiektów zabytkowych nie tylko na Dolnym Śląsku i w Polsce, ale w całej Europie. A wszystko to za sprawą wydarzeń, jakie miały tutaj miejsce podczas II wojny światowej. Zamek bowiem do 1941 roku należał do rodziny Hochbergów, jednak później został przejęty przez nazistów. Dwa lata później, w 1943 roku rozpoczęła się przebudowa obiektu, który prawdopodobnie miał służyć jako kwatera główna Adolfa Hitlera. Modernizacji uległa wówczas Sala Konrada, której nadano wymiary 10.5 m na 11.5 m, czyli takie same jak wymiary legendarnej Bursztynowej Komnaty. To jedna z hipotez, jaką wysuwają poszukiwacze zagadek i skarbów, jednak tej kwestii w swojej najnowszej publikacji nie porusza Bartosz Rdułtowski. Pasjonat historii II wojny światowej, publicysta i dokumentalista, który tropi i wyjaśnia zagadki historii, tym razem zajął się kwestią tajnych badań, jakie mieli prowadzić tam nazistowscy naukowcy.

Historia ta, opisana w I tomie książki „Tajny zamek Książ” miała swój początek od tajemniczych listów w skrzynce, które otrzymywał Rdułtowski. Idąc ich śladem i wskazówkami, autor rozpoczął żmudne śledztwo, które zaprowadziło go w najbardziej zagadkowe rejonu Dolnego Śląska – Zamek Książ, Ludwikowice Kłodzkie i Góry Sowie, które do dziś kryją wiele jeszcze nieodkrytych tajemnic. Kim jest zagadkowy „Pański Przewodnik”, który podpisuje się pod listami, czy autor odkrył coś, co przybliża nas do rozwiązania jeden z największych tajemnic II wojny światowej – projektu Olbrzym, czyli z niemieckiego „RIESE”?

Czytelników, a zwłaszcza pasjonatów tajemnic II wojny światowej z pewnością od pierwszych stron wciągnie lektura najnowszej, świetnej publikacji Bartosza Rdułtowskiego. Autor nie tylko obala jeden z największych mitów niemieckich eksperymentów – projektu „Chronos”, którego efektem miała być budowa tzw. „Dzwonu”, /niem. Die Glocke/, a więc urządzenia, które pozwalało na poruszanie się swobodne latającym dyskom o napędzie antygrawitacyjnym opracowanym przez niemieckich specjalistów pod koniec II wojny światowej. W tej kwestii, Rdułtowski obala tezy Igora Witkowskiego, który jako jeden z pierwszych autorów pisał o sprawie projektu związanego z budową „Dzwonu”.

Rdułtowski jak zawsze prowadząc śledztwo dociera do wielu świadków, którzy mogą lub mają potwierdzić pojawiające się informacje o tajnych badaniach, prowadzonych przez nazistów pod koniec II wojny światowej. Autor po raz kolejny również obala mit tzw. Muchołapki, czyli betonowej podstawy chłodni kominowej dla elektrowni. Do dziś jednak wciąż są osoby, które wierzą, że miała to być podstawa tajnego urządzenia, w których testowano tzw. „Dzwon”, o którym była mowa wcześniej. Nic jednak bardziej mylnego. Sam będąc w Ludwikowicach Kłodzkich i zwiedzając obiekt natknąłem się zarówno na żelbetonową konstrukcję „Muchołapki”, jak i ruiny elektrowni przy drodze. Rdułtowski wykorzystując porównania fotograficzne udowadnia, że jest to nic innego, jak podstawa chłodni kominowej, wykorzystywana w wielu polskich elektrowniach. Potwierdzają to również specjaliści, co jest dowodem kolejnym na to, że projekt „Dzwon” nie istniał.

W ostatniej części I tomu krakowski publicysta zajął się sprawą tajemnicy dwóch zamków – Zamku Książ i Starego Zamku Książ. W jakim celu przebudowywano zamek Książ, dlaczego Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, które ma w podziemiach zamku swoją aparaturę, tak broni wejścia do niej obcym osobom, a także kim jest rodzina Stempowskich, która z zamkiem Książ związana jest od czasów II wojny światowej? Na te pytania skrupulatnie odpowiada bądź szuka odpowiedzi autor książki. Ważne pytania padają również w sprawie ruin starego zamku Książ. Czy w jego podziemiach istniało tajne laboratorium? A być może był tam chodnik łączący oba zamki? Dlaczego wreszcie zniszczono stary zamek i kto tego dokonał? Odpowiedzi być może padną w kolejnej części pracy krakowskiego pasjonata historii.

Publikacja Bartosza Rdułtowskiego to kolejna jego książka, która trzyma od samego początku w napięciu i niepewności czytelnika? Praca taka jak ta, z pewnością zachęca do odwiedzenia tych miejsc. Nie ukrywam, że i również mnie zainspirowały książki wydawane przez Wydawnictwo Technol, którego założycielem  i właścicielem jest Bartosz Rdułtowski, do odwiedzenia zamku Książ /2008 i 2015 rok/, Ludwikowic Kłodzkich /2015 rok/ czy zamku Czocha /2016 rok/ - zobacz zdjęcia poniżej.

Zachętą do odwiedzenia tych miejsc są również zdjęcia, które prezentuje w publikacji autor. Wiele z nich jest unikatowych. Rdułtowski zamieścił również szkice, skany dokumentów, a także fotografie osób, z którymi rozmawiał lub wspólnie odkrywał tajemnice zamku Książ.

Polecam każdemu, nie tylko historykom i pasjonatom tajemnic II wojny światowej książkę Rdułtowskiego. Naprawdę warto!!!

Bartosz Rdułtowski - urodzony w 1973 roku w Krakowie. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta i dokumentalista. Twórca oraz właściciel wydawnictwa Technol, lidera wśród polskich wydawnictw książkowych zajmujących się wojennymi zagadkami, ukrytymi skarbami i innymi tajemnicami historii. Twórca między innymi takich serii wydawniczych, jak: „Militarne sekrety”, „Zapomniana historia”, „Nieznana historia”. Od ponad dwudziestu lat tropi i wyjaśnia zagadki historii, zwłaszcza te dotyczące tajnych projektów i operacji wojskowych. Jego ulubionymi tematami są zagadka projektu „Riese” oraz tajemnice niemieckiej Wunderwaffe. Jest autorem kilkudziesięciu książek oraz licznych artykułów. Do jego najgłośniejszych publikacji należą: Syndrom V-7 (2003), dwie trylogie: Podziemne tajemnice Gór Sowich (2007–2011) oraz Ostatni sekret Wunderwaffe (2007–2011), a także Tajne operacje. PRL i UFO (2013) – książka ukazująca nieznane kulisy największej polskiej mistyfikacji związanej z UFO, czyli zdarzenia w Emilcinie. Jest również współautorem scenariusza do filmu Tajemnica „Riese”. Jako jeden z nielicznych publicystów zajmujących się w Polsce różnymi zagadkami i legendami do zagadnień tych podchodzi z dystansem i krytycyzmem.

Autor: Bartosz Rdułtowski;
Tytuł: „Tajny zamek Książ”;
Wydawca: Wydawnictwo Technol;
Miejsce i rok wydania: Kraków 2016;
Liczba stron: 272;
Cena: 30,45 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!! Rewelacyjna publikacja!!!

Zdjęcia:

1. Zamek Książ koło Wałbrzycha;

2. Zamek Książ koło Wałbrzycha;

3. Muchołapka w Ludwikowicach Kłodzkich;

4. Pozostałości po elektrowni w Ludwikowicach Kłodzkich;

5. Pozostałości po elektrowni w Ludwikowicach Kłodzkich;

6. Wiadukt kolejowy w Ludwikowicach Kłodzkich;