Tajemnicza historia śpiącego lwa

Jest jednym z symboli oraz atrakcji turystycznych Bytomia. Powrócił do miasta w 2008 roku po wielu latach obecności w Warszawie. Mowa o rzeźbie śpiącego lwa, którego historia sięga drugiej połowy XIX wieku i wiążę się z jednym z najważniejszych wydarzeń w Europie.

Rzeźba śpiącego lwa, którą dzisiaj możemy podziwiać na Rynku, była jednym z elementów nieistniejącego już, a pochodzącego z 1873 roku, pomnika mieszkańców powiatu bytomskiego, którzy polegli w wojnie francusko-pruskiej w latach 1870-1871. Przypomnijmy, że konflikt ten wpłynął na ówczesny układ sił politycznych w Europie, a zwycięstwo Prus miało ogromny wpływ na powstanie w 1871 roku Cesarstwa Niemieckiego.

Inicjatorem postawienia pomnika były władze powiatowe Bytomia. Już w 1871 roku powołano specjalny komitet budowy pomnika, którego zadaniem była zbiórka funduszy na ten cel. Dwa lata później, w 1873 roku udało się zebrać potrzebną kwotę, dzięki czemu możliwe było nie tylko wzniesienie pomnika, ale również zlecenie odlania rzeźby śpiącego lwa prywatnej wytwórni Hermanna Gladenbecka w Berlinie. Pomnik na bytomskim Rynku został wzniesiony między kwietniem a czerwcem 1873 roku i składał się z niecki fontanny i kamiennego cokołu, na którym umieszczona została rzeźba śpiącego lwa. Dodatkowo na cokole znajdowały się także tablice z nazwiskami poległych żołnierzy w wojnie francusko-pruskiej.

Z historią powstania rzeźby śpiącego lwa już na samym początku wiążę się jednak tajemnica, a związana jest ze sprawą autorstwa rzeźby. Do dziś bowiem trwa spór czy autorem rzeźby jest profesor Christian Daniel Rauch czy Theodor Kalide. Cała historia wzięła swój początek w 1823, kiedy dwa pierwsze modele lwów – śpiącego i czuwającego – wykonał w naturalnej skali Kalide pod kierunkiem profesora Raucha. Obydwa modele pojawiły się w 1824 roku na wystawie w Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, gdzie zostały również odnotowane w prowadzonym na potrzeby wystawy katalogu. A w nim autorstwo rzeźb przypisano Rauchowi, który tworzył je przy pomocy pracownika Królewskiego Biura Górniczego w Gliwicach – Teodora Kalidiego. Ten wpis spowodował trwający do dziś spór o autorstwo obydwu rzeźb, tym bardziej, że w 1833 roku Christian Rauch w opublikowanym katalogu wyrobów Królewskiej Odlewni Żeliwnej w Berlinie uznał obydwa dzieła za swoją własność, a udział w nich Kalidego ograniczył tylko do sfery prac pomocniczych. Z tym faktem w późniejszych latach nie zgadzał się Kalide, który sobie przypisywał ich autorstwo. Potwierdzał to nie tylko przy kolejnych zamówieniach odlewów, informując wykonawców, że modele są jego autorstwa, ale także w prasie, udzielając wywiadów, co miało miejsce między innymi w czerwcu 1840 roku w Breslauer Zeitung.

Kolejną ciekawostką i związaną z tym tajemnicą jest sprawa zniknięcia rzeźby z Bytomia. Do 1932 roku znajdowała się ona bowiem na Rynku, skąd została przeniesiona na Reichspräsidentenplatz /obecnie Plac Akademicki/. Powodem była budowa stacji benzynowej na bytomskim Rynku. W 1945 roku po zniszczeniu cokołu, rzeźbę przeniesiono do Parku Miejskiego im. Franciszka Kachla, gdzie znajdowała się do lutego 1953 roku. W niewyjaśnionych do dziś okolicznościach rzeźba trafiła do Warszawy, gdzie w 2006 roku została odnaleziona przy północnej bramie warszawskiego Ogrodu Zoologicznego przez historyków – Przemysława Nadolskiego i Zdzisława Jedynaka. Batalia o zwrot rzeźby trwała ponad dwa lata i zakończyła się w październiku 2008 roku uroczystym odsłonięciem rzeźby śpiącego lwa, która po 55. latach powróciła do Bytomia.