Speer – recenzja książki

Albert Speer – jeden z czołowych, prominentnych członków rządu Adolfa Hitlera, został podczas procesu w Norymberdze skazany na 20 lat więzienia. Czy jednak taki wyrok, dla człowieka, który nadzorował i kierował całą gospodarką III Rzeszy, gdzie tysiące robotników przymusowych ginęło w niemieckich fabrykach produkujących broń, aby Wehrmacht mógł walczyć, był sprawiedliwy? Po lekturze książki Martina Kitchena ujrzymy prawdę o Albercie Speerze – zbrodniarzu wojennym, który ocalił swoją skórę w Norymberdze tylko dlatego, że wiele dokumentów świadczących o jego zbrodniach nie ujrzało światła dziennego. Jak pisze autor publikacji:

„Albert Speer miał wszystko, co potrzebne, do zrobienia błyskotliwej kariery. Urodził się w zamożnej rodzinie, był wyjątkowo inteligenty, bez wysiłku zdobył wykształcenie architektoniczne i wieku dwudziestu trzech lat został mianowany asystentem Heinricha Tessenowa”

Ten młody, zdolny architekt dość szybko wkradł się w łaski samego Hitlera, dzięki któremu zdobył władzę, pieniądze i pozycję. Wykorzystał je, aby zyskać nieograniczoną władzę i wpływy w państwie, dokonując gospodarczego cudu w Niemczech….niewolniczą siłą. Kitchen na prawie siedmiuset stronach przedstawił całe życie Alberta Speera od młodego, ambitnego architekta, po zbrodniarza wojennego, który nawet po odbyciu kary więzienia w Spandau /został skazany na 20 lat więzienia/, do końca życia obawiał się, że na jaw wyjdzie mroczna prawda o jego działalności w rządzie Hitlera. Kitchen ze szczegółami, drobiazgowo analizuje życie i karierę Alberta Speera, od chwili kiedy wstąpił 1 marca 1931 roku do partii nazistowskiej jako członek o numerze 474 481, gdzie zyskiwał coraz potężniejszych przyjaciół w osobach – Karla Hankego, Josepha Goebbelsa czy samego Adolfa Hitlera, zafascynowanego wizją młodego architekta. O karierze Speera tak pisze Kitchen:

„Błyskawiczna kariera Speera zaczęła się w 1933 roku. Był idealną osobą, za pośrednictwem której Hitlera mógł zrealizować swoją architektoniczną wizję”

To dzięki Hitlerowi, Speer uzyskał możliwość nie tylko stworzenia nowego miejsca spotkań i zjazdów partyjnych w Norymberdze, ale także nowej Kancelarii Rzeszy, która fascynowała przepychem i wielkością przybywającej do niej gości. Autor w swojej publikacji cały rozdział poświęcił również Germanii – wizji stolicy wielkich Niemiec, którą razem Hitler i Speer tworzyli przed wybuchem wojny. Kitchen opisuje nie tylko, jak wyburzano wielkie obszary miejskie Berlina, aby wizja Führera się spełniła, ale również pokazuje, w jaki sposób traktowano nie tylko Żydów, ale również Niemców zmuszanych do opuszczenia swoich domów. Autor nawiązał także do problemów mieszkaniowych, jakie występowały w Berlinie w związku z budową nowej stolicy. Kitchen opisując powstawanie Germanii, jej nowych budynków, przywołuje fakty związane z wiedzą Speera na temat obozów pracy i traktowania w nich Żydów. Przykładem jest wiedza Speera o rozbudowie obozów koncentracyjnych przez Himmlera, który radził się Speera w temacie ich rozbudowy. Tym samym autor uwidacznia, co potwierdza kolejnymi faktami w książce, że Albert Speer miał doskonałą wiedzę na temat istnienia i funkcjonowania obozów koncentracyjnych, zanim wybuchła wojna w 1939 roku.

Kanadyjski historyk obala także mit apolityczności Speera, wskazując że, aby zyskać wpływy posuwał się do niszczenia swoich przeciwników, przejmował korespondencję rywali, a także bez skrupułów potrafił oczerniać tych, którzy mu zagrażali w karierze. Co ważne Kitchen ukazuje nam, że Speer jako Generalny Inspektor Budownictwa uzyskiwał zyski z prześladowań Żydów przez SA, SS i Gestapo. Ponadto Speer wiedział także o planie ostatecznego rozwiązania, który realizowany był przez najwyższych dostojników III Rzeszy Niemieckiej. Speer, jak podaje autor książki, nie zdawał sobie sprawy, podobnie jak większość niemieckich generałów i sam Hitler, że Związku Radzieckiego nie można pokonać w krótkim czasie. To powodowało ciągłe spory wśród nazistowskich dostojników, gdzie walczono o każdy kontrakt na zbrojenia.

Autor poruszył również sprawę śmierci Fritza Todta, którego zastąpił właśnie Speer. Kitchen nawiązuje również do wielu spekulacji, jakoby Todt został zamordowany na rozkaz żądnego władzy Alberta Speera, który został Ministrem Uzbrojenia, mającym pełnią władzę nad przemysłem zbrojeniowym, gdzie decydował o tym, kto ma otrzymać przydział na realizację najważniejszych kontraktów na zbrojenia. Kanadyjski historyk poruszył także sprawę walki o wpływy w otoczeniu Hitlera, którą Speer prowadził z Franzem Dorschem, Hermanem Gieslerem i Karlem Otto Sauerem. Z każdym tygodniem i miesiącem klęsk na froncie, rywale Speera zyskiwali nad nim przewagę, a jego potknięcia powodowały, że w 1944 roku pozycja Alberta Speera była coraz słabsza, a Hitler coraz mniejsze miał zaufanie do swojego faworyta.

Kitchen ukazuje nam również relacje, jak Speer wizytował obóz w Dorze, gdzie budowano podziemną fabrykę, nadzorowaną przez Hansa Kammlera. Tym samym po raz kolejny potwierdził, że Speer doskonale wiedział o zbrodniach popełnianych przez nazistów, jak również sam brał w nich udział. Te kwestie nie zostały jednak poruszone podczas procesu norymberskiego, co uratowało życie Albertowi Speerowi. Kiedy Speer został aresztowany 23 maja 1945 roku, „Architekt Hitlera” po raz pierwszy w życiu realnie zaczął bać się o swoje życie, wiedząc bowiem, w czym brał udział. Przenoszony z jednego ośrodka odosobnienia do drugiego – zamek Glücksburg w Szlezwiku-Holsztynie, Camp Ashcan w Luksemburgu, północnej Hesji i wreszcie do Norymbergi, Speer oczekiwał na rozpoczęcie procesu, w którym zasiadł na jednej ławie z największymi zbrodniarzami wojennymi.

Martin Kitchen temat procesu Alberta Speera szczegółowo opisał, przedstawiając czytelnikom, jak Speer oszukiwał sędziów Trybunału Norymberskiego. Kitchen wprost pisze, że:

„Obrona Speera w Norymberdze była mistrzostwa. Jako jedyny spośród dygnitarzy III Rzeszy przyznał się do ogólnej odpowiedzialności , ale jednocześnie zdystansował się od Hitlera i reżimu”

To jak pisze kanadyjski historyk uratowało życie Speerowi oraz fakt, że wiele dowodów wskazujących na winę „Architekta Hitlera” nie ujrzało światła dziennego podczas procesu. Jego przebiegł zakończył się 23 lipca 1946 roku, zaś 1 października 1946 roku Speer usłyszał wyrok – 20 lat pozbawienia wolności. Kitchen poruszył także ważny wątek z procesu „Architekta Hitlera” lub, jak można powiedzieć o Speerze - „Architekta diabła”, że dwóch sędziów – radziecki i amerykański chciało skazać go na śmierć. Speerowi udowodniono bowiem zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, a przed wyrokiem śmierci przez powieszenie uratowali go francuski i brytyjski sędziowie, którzy przekonali amerykańskiego sędziego do zmiany werdyktu.

Speer cały swój wyrok odsiedział w więzieniu Spandau, skąd wyszedł w 1966 roku. Ciekawostką jest fakt, o którym pisze Kitchen, że ostatnim więźniem Spandau był Rudolf Hess, który zmarł w 1987 roku, a więzienie zostało wówczas zburzone, aby nie stało się miejscem pielgrzymek dla neonazistów. Pobyt Speera w Spandau to także kolejny teatr w jego wykonaniu. Autor opisuje przekupywanie strażników, interesy z dawnymi podwładnymi zza murów więzienia oraz dalszą próbę usprawiedliwiania się i swoich czynów z okresu II wojny światowej.

Martin Kitchen poświęcił cały rozdział okresowi, kiedy Speer przebywał na wolności, a więc od 1966 roku do śmierci w 1981 roku. W rozdziale tym kanadyjski historyk sporo miejsca poświęcił wspomnieniom Speera, tzw. „Dziennikom ze Spandau”, dzięki którym Speer zbił fortunę. Dla wielu jego przyjaciół były one szokiem, bowiem Speer wybielił swoją osobę, a miał przecież krew niewinnych osób na rękach. Speer bowiem wiedział i brał udział w eksterminacji Żydów i innych narodów, a mimo to do końca życia twierdził, że odpokutował za swoje winy, a ze zbrodniami, których dokonali Hitler, Himmler, Göring czy inni politycy III Rzeszy, nie miał nic wspólnego. Paradoksem, o którym również pisze Kitchen, był fakt, że Speer zmarł w Londynie – mieście, które chciał zniszczyć.

Publikacja kanadyjskiego historyka jest nie tylko godna uwagi, ale jest to publikacja, którą trzeba przeczytać. Zawiera wiele nieznanych faktów z życia Alberta Speera, napisana została tak, aby czytelnikom udowodnić, że Speer: „Był tym typem człowieka, który sprawił, że narodowy socjalizm był możliwy”. W pracy jest niewielki mankament, a mianowicie autor książki czasami zbacza z tematu i rozwodzi się zbytnio nad postaciami Fritza Todta, Hitlera czy Saura. Czytelnik ma wówczas wrażenie, że jakby praca została poświęcona innemu tematowi, jednak mimo to, publikacja kanadyjskiego historyka to prawdziwa perełka wśród biografii niemieckich, nazistowskich dygnitarzy III Rzeszy Niemieckiej. Mogę ją ocenić na poziomie bestsellera, który dla znawców II wojny światowej z pewnością będzie lekturą, która ich zaciekawi i przybliży im szczegółowo postać Alberta Speera – Architekta śmierci.

Autor: Martin Kitchen;
Tytuł: „Speer. Architekt śmierci”;
Wydawca: Wydawnictwo Proszyński i S-ka;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2017;
Liczba stron: 760;
Cena: 65 zł;
Książkę można zakupić u Wydawcy

Wyjątkowo Polecam!!! Bestseller!!!