Recenzja książki „Lekarze Hitlera”

Dokonywali makabrycznych zbrodni w imię nauki. Ich metody działania to najczarniejszy epizod w historii medycyny. Wielu z nich nigdy nie odpowiedziało za swoje działania. Mowa o lekarzach Hitlera, biorących udział w nazistowskich zbrodniach zarówno w Niemczech, ale przede wszystkim w okupowanych krajach. Ich historię opisał Manuel Moros Pena, który rozpoczął swoją publikację od przypomnienia przysięgi Hipokratesa, która dla niemieckich, nazistowskich lekarzy stała się pustą formułką, nic nie znaczącym hasłem!

„Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego”

Dla nazistowskich pseudolekarzy i pseudonaukowców przysięga Hipokratesa nie miała żadnego znaczenia. Wbrew jej zasadom dokonywali makabrycznych eksperymentów na ludziach, pastwili się nad więźniami, a w myśl nazistowskiej ideologii nie mieli współczucia nawet dla swoich rodaków, którzy nie pasując do nowego systemu rasy panów musieli zginąć.

Autor na łamach książki nie tylko skupił się na znacznej części nazistowskich lekarzy, którzy uczestniczyli w polityce eksterminacji oraz tworzeniu aryjskiej rasy nadludzi, ale również na  badaniach eugenicznych w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, chcąc pokazać, że nie tylko w nazistowskiej Rzeszy stosowano tak drastyczne i nieludzkie środki. Przykładami, jakie podaje autor są nie tylko kwestie rasowe, zarówno w USA, jak i Niemczech, ale także wprowadzane w Stanach Zjednoczonych ustawy o sterylizacji, czy idee niemieckich naukowców zajmujących się koncepcjami darwinizmu, rasizmu, w tym nauk Alfreda Ploetza, założyciela Towarzystwa Higieny Rasowej. Manuel Moros Pena skupił się również na kwestiach politycznych w Niemczech, w szczególności związanych z I wojną światową i klęską Niemiec, za którą obarczano „wrogi” w Rzeszy element, mający zadać „cios w plecy” narodowi niemieckiemu. Tym elementem była społeczność żydowska, która stała się głównym celem nazistowskiej propagandy, próbującej wmówić Niemcom, że to ona stała za wszystkimi nieszczęściami narodu niemieckiego.

W kolejnym rozdziale „Hitler lekarz narodu” Manuel Moros Pena prezentuje życie przyszłego Führera, w którego umyśle od czasów I wojny światowej zaczęła kształtować się idea walki z Żydami, których uznawał za wrogów Niemiec, obarczając ich za klęskę Cesarstwa w 1918 roku. Autor krok po kroku prezentuje, jak Hitler i jego poplecznicy doszli do władzy, którą wykorzystali do niszczenia nie tylko Żydów, ale również innych narodów i swoich przeciwników politycznych. Podbijając kolejne kraje prowadzili nieustanny proces eksterminacji, w którym wykorzystywane były medyczne eksperymenty na żywych ludziach. Moros Pena wspomina między innymi o akcjach: Aktion T4 czy Operacji „Reinhardt”, która miała na celu zamordowanie wszystkich polskich Żydów w obozie zagłady w Chełmnie. Podobne opisy znajdziemy w rozdziałach poświęconym największym obozom zagłady, jakie założyli naziści w Niemczech i Polsce. Wśród nich autor wymienia obozy w Dachau, Ravensbrück, Buchenwaldzie oraz Auschwitz, a w nich makabryczne eksperymenty z: wysokością, hipotermią, sulfonamidami, transplantacją kości, wiwisekcje – operacje na żywych ludziach, tyfusem, bombami zapalającymi czy doświadczenia genetyczne oraz związane ze sterylizacją, jakie prowadzono w Oświęcimiu.

Autor prezentując makabryczne eksperymenty, ukazuje również pseudo-lekarzy, którzy odpowiedzialni byli za medyczne zbrodnie. Wśród nich byli: Karl Gebhardt, Ludwig Stumpfegger, Josef Mengele, Sigmund Rascher, Erwin Ding, August Hirt, Nils Eugen Hagen, Carl Clauberg czy Horst Schumann. Dokonując makabrycznych doświadczeń na ludziach zbierali czaszki, wykorzystywali żywych ludzi celem sprawdzenia ich wytrzymałości czy zachowania po podaniu badanego specyfiku, w tym również bakterii, które doprowadzały objętych eksperymentem ludzi do przerażającej śmierci.

Moros Pena kończąc swoją publikację odniósł się do procesów w Norymberdze, gdzie wielu z lekarzy, którzy dokonywali makabrycznych eksperymentów, zostało skazanych na śmierć. Autor jednak opisuje również, z pewnością dla wielu czytelników bulwersujące przykłady, jak alianci tuszowali zbrodniczą działalność wielu niemieckich, nazistowskich lekarzy, tylko dlatego, że ich badania mogły się przydać amerykańskim tajnym służbom. Tzw. operacja „Paperclip” miała na celu nie tylko wywiezienie z okupowanych Niemiec niemieckich naukowców, ale również wojskowych i byłych członków SS, którzy mogli w zbliżającej się „Zimnej wojnie” ze Związkiem Radzieckim, ułatwić rozpracowanie sowieckiej agentury. Autor wspomina również w książce historię Jednostki 731, gdzie Japończycy dokonywali, podobnych do niemieckich, eksperymentów w swoim ośrodku w Mandżurii. Ponadto dowiadujemy się także o powojennych eksperymentach prowadzonych w Stanach Zjednoczonych, gdzie do badań nad radioaktywnością czy wirusowym zapaleniem wątroby wykorzystywano więźniów oraz osoby niepełnosprawne.

Książka „Lekarze Hitlera” to historia najczarniejszego epizodu w dziejach medycyny – współudziału lekarzy III Rzeszy w zbrodniach nazistowskich. Stanowi wyczerpujące studium kluczowej roli, jaką odegrała znaczna część grona lekarskiego w polityce eksterminacji i tworzenia aryjskiej rasy nadludzi. Publikację polecam każdemu czytelnikowi, ale zwłaszcza historykom zajmujących się II wojną światową. Autor nie tylko bowiem prezentuje makabryczne zbrodnie lekarzy, ale fakt, że wielu z nich nigdy nie poniosło konsekwencji, żyjąc w spokoju w Ameryce lub innych krajach, gdzie ukrywani byli przez sprzyjające im rządy, nawet państw demokratycznych, jak Stany Zjednoczone.

Autor: Manuel Moros Pena;
Tytuł: „Lekarze Hitlera. Zbrodnicza medycyna”;
Wydawca: Wydawnictwo RM;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2016;
Liczba stron: 392;
Cena: 34,99 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam! Świetna publikacja!!!