Owczarek Romuald „Zapomniane fabryki zbrojeniowe Hitlera” - recenzja książki

II wojna światowa pełna jest tajemnic i zagadek związanych z tajemniczymi podziemiami, sekretnymi broniami czy tajnymi operacjami, które miały zmienić bieg wojny. Coraz częściej na jaw wychodzą jednak kolejne tajemnice III Rzeszy Niemieckiej, a dotyczące fabryk i zakładów zbrojeniowych, dzięki którym Adolf Hitler miał wygrać wojnę. Wśród nich nie brakuje fabryk, które umieszczono na Dolnym Śląsku, a mających niebagatelne znaczenie dla gospodarki III Rzeszy i prowadzonej na wielu frontach wojny przez nazistowskie Niemcy.

Temat zapomnianych i tajemniczych fabryk zbrojeniowych Hitlera został w szczegółowy sposób opisany przez Romualda Owczarka. Ten pasjonat historii podjął się opisania nieznanych faktów dotyczących fabryk, które hitlerowcy umieszczali na Dolnym Śląsku. Jak słusznie zauważył autor wobec nasilających się nalotów aliantów na fabryki zbrojeniowe III Rzeszy, najwyżsi dostojnicy Rzeszy Niemieckiej, w tym Adolf Hitler zmuszeni zostali do podjęcia decyzji o przeniesieniu części produkcji w rejony nienarażone na bombardowania. Za jeden z takich obszarów niemieckie dowództwo uznało właśnie Dolny Śląsk.

Niniejsza książka stanowi kontynuację wydanej w 2013 roku publikacji „U bram Riese”, w której zostały omówione losy filii niemieckich zakładów zbrojeniowych przeniesionych podczas wojny w rejon Gór Sowich. Tym razem Romuald Owczarek skupił się na pozostałej części Sudetów, w tym między innymi na zakładach przemysłowych w: Wałbrzychu, Kamiennej Górze, Leśnej, Baworowie, Miłoszowie, Krzaczynie, Kudowie – Zdrój, Mieroszowie, Bolkowie, a także w Piechowicach.

W każdym z tych miast naziści produkowali niezbędne dla gospodarki wojennej produkty, materiały, a także części do maszyn. To dzięki tym fabrykom niemiecka machina wojenna mogła istnieć i mimo porażek na froncie wschodnim, a od 1944 roku także na zachodnim, wciąż mogła skutecznie hamować postępy wojsk alianckich aż do kapitulacji w maju 1945 roku. W książce Romuald Owczarek z dokładną precyzją opisał historię takich zakładów jak: zakłady chemiczne IG Farbenindustrie w Wałbrzychu, Niemieckie Zakłady Metalowe (VDM), które utworzyły swoje filie w Kudowie-Zdroju, Bolkowie, Mieroszowie i Leśnej, tajny ośrodek badawczo-produkcyjny w Leśnej i Krzaczynie, zakłady produkcji amunicji w Piechowicach i Antonówce. Poza wymienionymi fabrykami autor skupił się także na tajemnicach, jakimi owiany do dziś jest była placówka badawczo-rozwojowi zakładów lotniczych Arado w Kamiennej Górze oraz przeniesionej do tego miasta ze Schweinfurtu części produkcji łożysk kulkowych.

Wałbrzyski pasjonat historii oprócz opisów poszczególnych fabryk w swojej publikacji zawarł także bardzo cenne informacje dotyczące szczegółowych danych na temat produkcji oraz zatrudnienia w niemieckich zakładach, które kształtowały przemysłowy charakter Dolnego Śląska. Dzięki tym informacjom czytelnik ma pełny obraz wartości nazistowskich fabryk, które cały czas produkowały niezbędny sprzęt na potrzeby gospodarki wojennej. Do tego dochodzą także ciekawe zdjęcia, ilustracje oraz szkice, które niewątpliwie pokazują jak wielki obszar zajmowały zakłady przemysłowe w Sudetach.

Autor zawarł także wiele ciekawostek w swojej publikacji. Są nimi informacje o produkcji składników do paliwa rakietowego – nadtlenku wodoru, toluenu syntetycznego – jedynej takiej fabryki w III Rzeszy Niemieckiej, a być może nawet na świecie, a także wiele nowinek dotyczących zapomnianych i wciąż nieodkrytych podziemi i sztolni między innymi w: Wałbrzychu, Miłoszowie, Mieroszowie czy Piechowicach.

Niewątpliwie jednak największą sensację w tej książce jest jej ostatni rozdział. Romuald Owczarek jako pierwszy publicysta omawia w nim najnowsze i nigdy dotąd niepublikowane dokumenty archiwalne poświęcone projektowi „Riese”, a wśród nich wydany wiosną 1945 roku tzw. ostatni rozkaz dla „Olbrzyma”!

Polecam każdemu historykowi, ale także pasjonatom zagadek i ciekawostek III Rzeszy Niemieckiej publikację Romualda Owczarka. Liczne opisy najbardziej tajemniczych miejsc Dolnego Śląska, zdjęcia, ilustracje, szkice oraz mapy przybliżając czytelnikowi historię takich miast jak: Wałbrzych, Mieroszów, Kamienna Góra, Piechowice czy Leśna. Praca zdecydowanie zachęca do odwiedzenia tych miejsc, w których wciąż nie wszystko zostało jeszcze odkryte.

Romuald Owczarek – wałbrzyski pasjonat badań wojennych dokumentów archiwalnych. Przez wiele lat współpracował z miesięcznikiem „Odkrywca”, w którym jako Roman Owidzki prezentował swoje prace badawcze. Zaliczany jest do wąskiej grupy historyków hobbystów, którzy z lupą w ręku szukają rozwiązania zagadek w czytelniach naukowych. Wiele jego publikacji było nowatorskich, obalających dotychczasowe mity. Jako pierwszy opisał odnalezione archiwa Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych we Wrocławiu oraz odszukał dokumentację dotyczącą fabryki amunicji w Miłkowie (dziś w Ludwikowicach Kłodzkich). Udowodnił, że archiwa „pachnące śmiercią” w Radomierzycach (z premierem Piotrem Jaroszewiczem w tle) były tylko fikcją dziennikarską. Jako pierwszy przedstawił prawdziwe informacje o tajnych bazach ministerstwa bezpieczeństwa publicznego w Kolcach i Olszance, które zajmowały się szabrem materiałów budowlanych pozostałych po nieukończonej budowie kompleksu podziemnych obiektów w Górach Sowich, znanych powszechnie jako „Riese”. Na podstawie odnalezionych dokumentów ujawnił również nowe oblicze inżyniera Anthona Dalmusa, który po wojnie stał się płatnym współpracownikiem wspomnianego ministerstwa.

Autor: Romuald Owczarek;
Tytuł: „Zapomniane fabryki zbrojeniowe Hitlera”;
Wydawca: Wydawnictwo Technol;
Miejsce i rok wydania: Kraków 2015;
Liczba stron: 394;
Cena: 35,70 zł;
Więcej tutaj

Wyjątkowo Polecam!!!