Obrońca skarbów - recenzja książki

Ratował polskie zabytki przed zniszczeniem i próbą ich grabieży. Poświęcił na to kilkadziesiąt lat swojego życia, dzięki czemu dzisiaj możemy wiele naszych skarbów narodowych oglądać w polskich muzeach. Mimo to został przez londyńską emigrację uznany za zdrajcę, a rodzina Czartoryskich nie zgadzała się na powrót do powojennej Polski jednego z najcenniejszych na świecie obrazów – Damy z gronostajem. Mowa oczywiście o Karolu Estreicherze, polskim historyku, który zanim wybuchła II wojna światowa rozpoczął ratowanie polskich, a zwłaszcza krakowskich zabytków, w tym przede wszystkim ołtarz Wita Stwosza. Jego wojenne losy, próbę ratowania skarbów polskich, a także starania o ich powrót do Polski po grabieży, jakich dokonali Niemcy w latach 1939-1940, opisała dziennikarka, autorka licznych wywiadów o tematyce kulturalnej i historycznej – Marta Grzywacz.

Książka „Obrońca skarbów” to jednak nie tylko losy Karola Estreichera i polskich zabytków, rabowanych podczas II wojny światowej. To również losy niemieckich, prominentnych działaczy nazistowskich, jak: Göring, Hitler, Speer, Hans Frank czy Himmler, a także planów, jakie mieli w związku z gigantyczną grabieżą dzieł sztuki w Europie. Autorka nie tylko wspomina Carinhall, rezydencję Hermana Göringa, gdzie druga osoba po Hitlerze zwoziła najcenniejsze skarby, ale także plany samego Adolfa Hitlera, który w Linzu chciał utworzyć muzeum z najwartościowszymi zabytkami na świecie. Warta uwagi w książce polskiej dziennikarki jest rywalizacja nazistowskich działaczy, którzy prześcigali się w rabowaniu europejskich dzieł sztuki, chcąc dla siebie zagrabić jak najwięcej z nich. Wśród najbardziej pożądanych dzieł, które wywieziono z Polski była tzw. Wielka Trójka – Dama z Gronostajem Leonarda da Vinci, Portret Młodzieńca Rafaela Santi i Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta. To o te dzieło sztuki toczyli „wojnę”  Göring i Frank, angażując do swojej „czarnej roboty” wybitnych znawców dzieł sztuki, historyków i architektów.

Autorka prezentuje również historię innych, cennych dla polskiej kultury dzieł sztuki, na które „polowali” Niemcy, chcąc je tylko i wyłącznie… zniszczyć! Wśród nich były obrazy przedstawiające niechlubne wydarzenia związane z dziejami Niemiec, jak: Hołd Pruski czy bitwa pod Grunwaldem. W głównej jednak mierze publikacja to analiza strat, jakie poniosła polska kultura w wyniku gigantycznego rabunku, dokonanego przez nazistów.

Marta Grzywacz opisując dzieła sztuki, jakie zagrabiono po upadku Polski we wrześniu 1939 roku, stara się także odtworzyć ich historię, a zwłaszcza zakupu przez Czartoryskich tzw. Wielkiej Trójki,  a więc obrazów Dama z Gronostajem Leonarda da Vinci, Portret Młodzieńca Rafaela Santi i Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta. Również sporo miejsca autorka poświęca ołtarzowi Wita Stwosza, który znajduje się w kościele Mariackim w Krakowie, a był przedmiotem wieloletnich starań Karola Estreichera, związanych z powrotem tego zabytku do naszego kraju.

Czytelnik wgłębiając się w publikację polskiej dziennikarki nie tylko pozna skalę rabunku dokonanego przez Niemców od 1939 roku, ale przede wszystkim ogromną rolę nie tylko Karola Estreichera, ale także wielu innych osób, ratujących polskie skarby narodowe. Autorka wielokrotnie pokazuje w swojej książce, jak trudno było najpierw wywieźć i ukryć dzieła sztuki /ewakuacja do Rumunii, Francji, Wielkiej Brytanii, Kanady i Stanów Zjednoczonych/, a później sprowadzić je do kraju, gdzie po wojnie do pełnej władzy doszli już komuniści.

Szczególnie interesujący jest rozdział, jaki poświęciła autorka książki Portretowi Młodzieńca i związaną z nim jego historię zaginięcia. Marta Grzywacz analizując wszystkie informacje dotyczące jego ukrycia, dochodzi do wniosku, że ostatnim miejscem, gdzie widziano obraz Rafaela Santi była niewielka miejscowość na Dolny Śląsku – Morawy koło Strzegomia. To właśnie tam zwieziona została Wielka Trójka przez Hansa Franka, który po ewakuacji z Generalnej Guberni szukał schronienia nie tylko dla siebie, ale także dla zagrabionych dział sztuki. Dziennikarka odtwarzając dzieje obrazu odkrywa, że właśnie w Morawach koło Strzegomia Wielka Trójka zostaje rozdzielona, a Portret Młodzieńca Rafaela Santi nagle rozpłynął się w powietrzu i zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Ten sensacyjny, świetnie czytający się wątek książki, ma kontynuację w rozważaniach Estreichera, który poszukiwał obrazu w domu Hansa Franka w Neuhaus, a także przesłuchiwał niemieckich historyków sztuki, mających związek z jego grabieżą. Ostatecznie jednak, jak pisze Marta Grzywacza, Portret Młodzieńca Rafaela Santi zgodnie z jedną z teorii Karola Estreichera został albo doskonale ukryty bądź spłonął w Berlinie, gdzie miał zostać przewieziony. Nie mniej jednak, ostatnim miejscem gdzie widziano Portret Młodzieńca Rafaela Santi były Morawy koło Strzegomia. Tam też urywa się ślad po jednym z najcenniejszych dzisiaj obrazów na świecie.

Śledząc dalej losy, nie tylko polskich skarbów, autorka relacjonuje w jaki sposób doszło do odkrycia gigantycznego skarbca dzieł sztuki – malarstwa, rzeźby i innych zabytków, ale także złota i pieniędzy zdeponowanych w podziemiach kopalni soli potasu Kaiserode w Merkes. Marta Grzywacz prezentuje także losy grabieżców, zarówno nazistowskich prominentnych działaczy, jak i historyków, którzy pomagali w grabieży. Konkluzja, jaka wynika z danych prezentowanych przez autorkę, jest jedna – praktycznie żaden z nich nie poniósł zasłużonej kary, poza oczywiście Frankiem, Göring i Speerem. Oni jednak, mimo że byli głównymi sprawcami grabieży ponieśli karę za zbrodnie przeciwko ludzkości, zaś kwestia ich rabunków wobec ogromu innych zbrodni, była marginalizowana.

Chcąc polecić Państwu książkę Marty Grzywacz „Obrońca skarbów. Karol Estreicher – w poszukiwaniu zagrabionych dzieł sztuki”, muszę przyznać, że mimo iż publikacja jest w pełni pracą dla historyków, czyta się ją czasami, jak powieść sensacyjną bądź kryminalną. To z pewnością jest jej wielki atut. Ponadto zawarte w niej fakty i ciekawostki świadczą o bardzo dobrej znajomości tematu przez autorkę, która stworzyły naprawdę świetną publikację.

Marta Grzywacza – dziennikarka prasowa, radiowa i telewizyjna, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka wielu wywiadów z ludźmi kultury i sportu, a także programów radiowych i artykułów prasowych o tematyce historycznej.

Autorka: Marta Grzywacz;
Tytuł: „Obrońca skarbów. Karol Estreicher – w poszukiwaniu zagrabionych dzieł sztuki”;
Wydawca: Wydawnictwo PWN;
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2017;
Liczba stron: 294;
Cena: 34,79 zł;
Książkę można zakupić u Wydawcy

Wyjątkowo Polecam! Świetna publikacja!!!