Bytomianie, którzy zmienili bieg II wojny światowej

Ich poświęcenie, oddanie Ojczyźnie, a także bohaterstwo jakim się wykazali powinno być wzorem do naśladowania, a mimo to w publikacjach historycznych trudno jest odnaleźć informacje mówiące o ich dokonaniach. Gdyby jednak nie oni, nazistowskie Niemcy być może wygrałyby II wojną światową, a dzisiejsza Europa wyglądałaby zupełnie inaczej. O tym, że tak się nie stało ogromny wpływ mieli Augustyn i Roman Trägerowie.

To właśnie dwaj bytomianie przekazali informację Brytyjczykom o tajnych niemieckich badaniach, jakie prowadzone były nad bronią rakietową V-1 i V-2 w Peenemünde na wyspie Uznam. Bezcenne informacje zszokowały aliantów, którzy podjęli decyzję, że niemieckie badania trzeba jak najszybciej przerwać i ośrodek w Peenemünde został zbombardowany w sierpniu 1943 roku. Mimo że Niemcy przenieśli próby z bronią rakietową w inne miejsce, to zniszczenie znacznej części ośrodka doświadczalnego w Peenemünde opóźniło nie tylko prace nad rozwojem rakiety, ale co ważniejsze wstrzymało uruchomienie masowej produkcji pocisków.

Jak więc udało się Trägerom dotrzeć do ośrodka w Peenemünde i zdobyć tak chronione informacji dotyczące tajnego programu rakietowego nazistowskich Niemiec. Niewątpliwie pomocne w tym było pochodzenie Augustyna Trägera, który urodził się w polsko – austriackiej rodzinie w Kalnicy Dolnej niedaleko Leska w 1896 roku. Tereny te wówczas należały do Austro – Węgier, w armii której służył osiemnastoletni Augustyn, kiedy w 1914 roku wybuchła I wojna światowa. Wkrótce jednak młody Träger wstąpił do tworzonych Legionów Polskich, gdzie najprawdopodobniej zlecono mu działania wywiadowcze. Po zakończeniu wojny Augustyn został żołnierzem Wojska Polskiego, gdzie również powierzono mu służbę wywiadowczą. Trafił do Polskiego Konsulatu w Bytomiu, który mieścił się w nieistniejącym już budynku hotelu „Lomnitz”, gdzie wcześniej istniał Polski Komisariat Plebiscytowy na czele z Wojciechem Korfantym. Tam zajmował się działalnością agenturalną aż do 1928 roku, kiedy zdekonspirowali go Niemcy, zmuszając go tym samym do opuszczenia miasta. Warto również dodać, że Augustyn wraz z rodziną mieszkał niedaleko Polskiego Konsulatu, bowiem w akcie urodzenia jego syna – Romana widniał adres Gliwitzerstrasse 10 /obecna ul. Gliwicka/.

Augustyn Trägera wraz z żoną i urodzonym w 1923 roku w Bytomiu synem Romanem w 1928 roku najpierw przeniósł się do Warszawy, a później do Bydgoszczy, nadal jednak pozostając na usługach polskiego wywiadu. Dość często pod przykrywą interesów /pracował jako poznański przedstawiciel „Stomilu” zajmując się sprzedażą opon/ wyjeżdżał do Niemiec, oficjalnie zawodowo, faktycznie zaś jako agent wywiadu.

Kiedy wybuchła II wojna światowa Augustyn dzięki posiadaniu austriackiego obywatelstwa uzyskał dla siebie i swojej rodziny obywatelstwo niemieckie /II grupa volkslisty/, dzięki czemu nadal mógł pracować na rzecz polskiego wywiadu. Do współpracy  wciągnął swojego syna Romana, który służył w jednostce łączności Wehrmachtu w ośrodku w Peenemünde. To właśnie tam Roman Träger jako specjalista od łączności telefonicznej miał dostęp do wielu tajnych obiektów, dzięki czemu mógł rysować szkice oraz przekazywać informacje m.in.: o urządzeniu elektrycznym odpalającym rakiety, kierowaniu lotem rakiet za pomocą fal radiowych czy stosowanym paliwie, umożliwiającym daleki zasięg rakiet, nad którymi pracował w Peenemünde Werner von Braun.

Pierwsze informacje, jakie przekazał Roman, a której przez wywiad Armii Krajowej, trafiły do Wielkiej Brytanii zszokowały wywiad brytyjski. Roman otrzymał kolejne zadanie przekazania szczegółowych danych dotyczących ośrodka doświadczalnego V-2. Młody agent wywiązał się z zadania doskonale. Przekazał nie tylko rozmieszczenie budynków, stanowisk obrony przeciwlotniczej, ale również niemieckich lotnisk wokół ośrodka. Dane te przekazał ojcu, który w maju 1943 roku wywiózł je do Warszawy, skąd następnie trafiły do Londynu. Informacje, jakie przekazywali Augustyn i Roman Trägerowie wkrótce potwierdzili również inni agencji Armii Krajowej, co skłoniło aliantów do podjęcia decyzji o zniszczeniu ośrodka rakietowego w Peenemünde na wyspie Uznam. Ośrodek badawczy, w którym Niemcy prowadzili tajne badania nad rakietami V-1 i V-2 został zbombardowany w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku.

Trägerowie do końca wojny nie zostali zdekonspirowani przez Niemców. Roman najprawdopodobniej dotrwał jako żołnierz Wehrmachtu do końca wojny, zaś jego ojciec Augustyn działał jako żołnierz Armii Krajowej, co miało wpływ na jego powojenne losy. Został aresztowany 7 lutego 1945 roku przez sowieckie NKWD i oskarżony o współpracę z Gestapo. W kwietniu 1945 roku Sowieci przekazali go polskim służbom bezpieczeństwa, które prowadziły przeciwko niemu śledztwo aż do 1946 roku. Wobec braku dowód zakończyło się ono dla Augustyna pomyślnie, dzięki czemu nie tylko odzyskał wolność, ale został zrehabilitowany oraz uzyskał polskie obywatelstwo. Osiedlił się w Bydgoszczy, gdzie zmarł w 1957 roku. Jego syn – Roman również osiedlił się i pracował w Bydgoszczy jako konstruktor w dziedzinie teletechniki. Zmarł w Bydgoszczy w 1987 roku.

Zdjęcia:

Augustyn i Roman Trägerowie - Źródło - www.trager.ucoz.com.

Odpalenie rakiety V-2 w ośrodku badawczym w Peenemünde - źródło Bundesarchiv.

Materiał przygotowany w oparciu o stronę www.trager.ucoz.com