Andrew Nagorski – recenzja książki „Łowcy nazistów”

Mieli na sumieniu miliony niewinnych ofiar, a mimo to nie ponieśli kary. Wręcz przeciwnie, wiele krajów przyjmowało ich z otwartymi rękoma. Dzisiaj więc nikogo nie powinno dziwić, że gdzieś w odległych od Europy krajach giną niewinni ludzie, a politycy biernie przyglądają się temu. Przecież ponad 70. lat temu, po zakończeniu II wojny światowej setki, jak nie tysiące nazistowskich zbrodniarzy uciekło przed sprawiedliwością do Ameryki Północnej, Południowej czy Afryki. I nie możemy mówić tutaj tylko o mordach popełnianych przez Niemców. Wśród zbrodniarzy wojennych byli Austriacy, Ukraińcy, ale także przedstawiciele krajów bałtyckich. Po wojnie przyjmowano ich w Paragwaju, Argentynie, Boliwii, Brazylii, Urugwaju, ale także w Stanach Zjednoczonych!!! To szokujące, ale tysiące amerykańskich żołnierzy przelewało krew walcząc z reżimem Hitlera, a po 1945 USA stały się dla nazistowskich zbrodniarzy jedną z oaz spokoju.

Tak oczywiście było, jednak do czasu. Wszystko zmieniło się za sprawę Łowców Nazistów, którzy nieustannie tropili nazistowskich zbrodniarzy. Historię ich poszukiwań opisuje Andrew Nagorski, który prezentuje, niczym w powieści sensacyjnej, pościg za mordercami, którzy próbowali oszukać sprawiedliwość. Części z nich, jak: Josefowi Mengele czy Aribertowi Heimowi to się udało, lecz byli i tacy, którzy nieświadomi niczego nagle musieli ponownie zmierzyć się ze swoją historią. Wśród nich byli: Adolf Eichmann, który nadzorował wywózkę węgierskich Żydów do Auschwitz, Klaus Barbie – rzeźnik z Lyonu, John /Iwan/ Demianiuk – strażnik z Sobiboru, Herberts Cukurs – osławiony kat z Rygi czy Erich Priebke – organizator egzekucji we włoskich Grotach Ardeatyńskich.

Andrew Nagorski przedstawia także Łowców Nazistów – Tuwie Friedman, Szymona Wiesenthala, Beate i Serge Klarsfeldów, Eli Rosenbauma, Jana Sehna czy Efraima Zuroffa. Wszyscy oni zasłynęli z nieugiętej pogoni za nazistowskimi zbrodniarzami. Autor opisuje również ich rywalizację o miano pierwszego wśród Łowców Nazistów. Czytelnika z pewnością uderzy fakt, że wielu z nich krytykowało Szymona Wiesenthala za jego próbę przywłaszczenia sobie - między innymi - decydującej roli w schwytaniu Eichmanna.

Głównym wątkiem publikacji jest jednak historia poszukiwań zbrodniarzy wojennych. Część z nich  - już po zakończeniu wojny - jak Rudolf Höss – komendant obozu zagłady w Auschwitz, został dzięki polskiemu sędziemu śledczemu /Janowi Sehnowi/ skazany za swoje zbrodnie i stracony. Nagorski krok po kroku ukazuje, jak prowadzone były śledztwa, których celem było wytropienie ludzi, mających na sumieniu niewinne ofiary nazistowskiego terroru.

Wczytując się w kolejne strony publikacji amerykańskiego pisarza i dziennikarza dowiemy się jak udało się odnaleźć Eichmanna, Barbiego, Priebke i innych, jak tłumaczyli się podczas przesłuchań, jaką mieli linię obrony oraz co szczególnie ważne, jak świat reagował na ich zatrzymania, procesy i wyroki? Autor opisując przerażające wydarzenia w obozach zagłady, podpiera się cytatami świadków, którzy przeżyli koszmar Auschwitz, Dachau, Treblinki, Sobiboru, Mathausen i innych obozów koncentracyjnych. Nagorski zauważa jednak, że w miarę, jak upływało coraz więcej lat od zakończenia wojny, spadła ilość wykrytych zbrodniarzy wojennych oraz poparcie społeczne dla tego typu inicjatyw. Mimo to Łowcy Nazistów nie poprzestali na poszukiwaniach, zmuszając niejednokrotnie rządy Niemiec, Francji, Austrii, Stanów Zjednoczonych i krajów Ameryki Południowej do zmiany polityki wobec nazistowskich zbrodniarzy. Uderza jednak fakt, że już w 1945 roku służby specjalne USA chroniły zbrodniarzy, chcąc ich wykorzystać przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Autor podaje wiele przykładów, że mimo zakończenia pracy dla CIA – Centralnej Agencji Wywiadowczej, byli naziści wciąż mogli liczyć na jej pomoc.

Ciekawą kwestią podjętą i opisaną przez amerykańskiego autora książek historycznych jest sprawa oczyszczenia z nazistów struktur zachodnioniemieckiej administracji – sądownictwa, prokuratury, policji i wyższego szczebla administracji publicznej. Nagorski opisuje również sprawę Arthura Rudolpha, który odpowiedzialny był za produkcję broni V-2, zaś po wojnie pomagał Amerykanom w projektowaniu rakiet Saturn – 5, które pozwoliły człowiekowi wylądować na Księżycu.  Rudolph odnaleziony przez Łowców Nazistów nie tylko został zmuszony do zrzeczenia się obywatelstwa amerykańskiego, ale musiał opuścić Amerykę, gdzie jak wielu innych nazistów mógł żyć w spokoju.

Kolejnym interesującym epizodem jest sprawa austriackich i niemieckich polityków, którzy w czasie II wojny światowej służyli w jednostkach, mających na swoim koncie tysiące niewinnych ofiar – mowa tutaj o Kurcie Waldheimie – dwukrotnym Sekretarzu Generalnych ONZ i prezydencie Austrii, który w czasie wojny służył na Bałkanach, w jednostce, która dopuściła się zbrodni oraz Kurcie Kiesingeru – kanclerzu Republiki Federalnej Niemiec, który za związki z nazistami został spoliczkowany przez Beate Klarsfeld, zaangażowanej w ściganie zbrodniarzy wojennych i dokumentującej Holokaust.

Kończąc publikację Andrew Nagorski opisał poszukiwania tzw. duchów, a więc nazistowskich zbrodniarzy, których nigdy nie udało się odnaleźć lub zmarli, a mimo to wciąż widnieli na listach łowców. Z pewnością należeli do nich Josef Mengele - Anioł Śmierci z Auschwitz i dr Aribert Heim – Doktor Śmierć z Mathausen, którzy jeszcze wiele lat po śmierci byli poszukiwani.

Książka amerykańskiego dziennikarza to obowiązkowa lektura dla historyków, chcących poznać prawdę o nazistowskich zbrodniarzach, którzy za wszelką cenę chcieli uniknąć sprawiedliwości. Wielu z nich to się udało, ale również dziesiątki zostało postawionych przed sądem i skazanych na śmierć lub wieloletnie więzienia. Dla wielu czytelników z pewnością będzie to szokująca lektura, zwłaszcza w kontekście ukrywania zbrodniarzy w demokratycznych krajach, które miały przecież wiedzę o ich makabrycznych działaniach. Publikacja Nagorskiego trzyma w napięciu od samego początku, jest napisana przystępnym językiem i wciąga czytelnika z każdą kolejną stroną. Każdy kto po nią sięgnie, z pewnością się nie zawiedzie!!!

Andrew Nagorski – urodzony w 1947 roku w Szkocji /z pochodzenia Polak/ historyk, dziennikarz zajmujący się sprawami Europy Wschodniej. Studiował historię w Amherst College i krótko na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Dzięki znajomości języków: polskiego, niemieckiego i rosyjskiego pozwoliły mu aktywnie relacjonować najważniejsze wydarzenia między innymi w Polsce i Związku Radzieckim, skąd został wydalony za ostre komentarze pod adresem władz radzieckich. Jest laureatem wielu nagród i bestsellerowych książek, w tym: „Największa bitwa” oraz „Hitlerland”.

Autor: Andrew Nagorski;
Tytuł: „Łowcy Nazistów. Na tropie zbrodniarzy wojennych”;
Wydawca: Wydawnictwo Rebis;
Miejsce i rok wydania: Poznań 2016;
Liczba stron: 416;
Cena: 39,92 zł;
Więcej tutaj

Rewelacyjna publikacja!!! Polecam każdemu historykowi!!!